Witam
Tak, wiem że mój pomysł nie jest jakiś oryginalny, ale oczekuję że może ktoś spojrzy na to obiektywnie, bo ja póki co nie potrafię :)
Mieszkam w mieście ok. 40 tys. obok mam prawie półmilionową metropolię :) komisów samochodowych nie dużo, a rynek dosć spory.
Mam kawałek działki prawie w centrum miasta, na której zmiesciłoby się kilka aut. Więc duża część kosztów odpada.
Zamierzam hanlować autami głównie do 1500-2000zł - żeby teoretycznie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Oczywiście wiadomo że za takie pieniądze nie ma wodotrysków, ale z doświadczenia wiem że i do 1000zł mozna kupić dobre autko.
Co do samochodów- większość aut kupowałbym od właścicieli, (nie rozpisuję się o szczegółach, ale bez problemu sie kupuje w okolicy auta po 100-300zł - jeżdzące,oplacone!) potem je ew. wyczyścić czy zrobic jakąś drobną mechanikę i sprzedac drożej o te kilkaset zł.
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam
Szymon





