|
Komornik i windykator |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 13 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Pomimo zaangażowani w/w instytucji ciągle mamy do czynienia ze słabym procentem ściągalności długów co myślicie o takim biurze co się tym zajmuje? Znam jedną komorniczkę co nieźle na tym przędzie.
W sumie to co trzeba skonczyc zeby sie tym zajomowac??
Z tego co sie orientuje to jest to dosyc zamknieta grupa i bardzo ciesko wejsc do biznesu.
A chciałam zapytać czy chodzi ci o otwarcie firmy windykacyjnej ściśle
współpracującej z komornikiem ? A z tego co się orientuję,to aby prowadzić kancelarię komorniczą wystarczą studia administracyjne, nie jest konieczne ukończenie prawa. A czy układy do tego biznesu są potrzebne,myśle,że niekoniecznie(to w końcu praktycznie firma jest, tyle że państwowa jeszcze,choć trzeba mieć głowę na karku i znać przepisy) Wadomo-jeden komornik ma lepszą inny gorszą ściągalność długów bo sztuką jest chyba odzyskać pieniądze od kogoś kto ma wierzytelności, a na papierze nie ma pracy i dochodów,ani wpływów na konto w banku,to prawie jak agencja detektywistyczna:)ale zyski wiadomo nieporównywalne.
Z tego co slyszalem to aby zostac komornikiem nalezy po skonczonych studiach zrobic dodatkowy papier, tak jak aplikacja dla prawnikow. Nie jest to na szczescie tak kosztowne i czasochlonne jak wspomniana aplikacja.
Czy komornicy to grupa zamknieta? Nie do konca jest to prawda. Ich jest w Polsce bardzo malo i dlatego ludziom sie wydaje, ze do tej grupy ciezko sie dostac. I w koncu - tak, to prawda, ze komornicy robia ogromne pieniadze w Polsce. Niektorzy mniejsze, niektorzy wieksze ale ogolnie - ogromne :) Wiem tez, ze ogromna kase robia na wycenie nieruchomosci - 10 minut pracy z laptopem chodzac po domu - 200 PLN + goraca herbata od klienta :)
Widział ktoś kiedyś młode małżeństwo okradane ze starych mebli, sprzętu rtv, ubrań i zabawek dziecięcych? Praca komornika polega głownie na okradaniu znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej biedaków z niezbędnych im do życia rupieci. Trudnią się tym procederem skur**syny i psychopaci bez ludzkich uczuć. Normalni ludzie długo nie wytrzymują w zawodzie.
Przeraziła mnie twoja wypowiedź,nie wierzę,iż by okradali ze starych jak mówisz
mebli,zabawek itd.no bo niby po co?Jeśli ktoś ma zadłużenie i nie ma czym zapłacić to naprawde jaki jest sens zabrać mu stare zabawki?przecież nie są wiele warte,telewizor,komupter,video itp.takie sprzęty chyba zajmują komornicy,co też przecież wiadomo nie jest dla nich przyjemnością,ale ktoś to musi zrobić(bo gdybyś ty np.pożyczył komuś pięniądze twoje ciężko zarobione a on by ci nie chciał oddać,to nie wierze,że darowałbyś mu dług) Ale stare rupiecie,to chyba niemożliwe.
Komornik polozy lape na wszystkim, rowniez na starociach. A to, ze sa to ludzie z ograniczonymi uczuciami to prawda. Moj dobry kolega byl swiadkiem akcji, w ktorej jeden komornik czekal az dziecko skonczy level gry na PlayStation, po czym z usmiechem powiedzial "kolejnego levelu nie bedzie" wyrywajac dzieciakowi pada z ręki. Trzeba doznac mocnej znieczulicy aby uprawiac ten zawod.
No ale jakies serce mial. przynajmniej ten level pozwolil skonczyc :wink:
jakie okradanie? o czym ty piszesz? okradanie to jest wtedy jak cos wezmiesz i nie zaplacisz za to, np. na raty.\ a co do firmy windykacyjnej to jest to niezly interes. nawet bez wspolpracy komorniczej. ale musisz pamietac, ze nie mozesz sie ograniczyc do jednego rejonu polski, bo mozesz z tego nie wyzyc. konkurencja co prawda jest spora, ale mimo wszystko rynek dlugow preznie sie rozwija. jak bym mial predyspozycje negocjatorskie to sam bym w to wszedl. mam znajomych ktorzy z tego juz dawno samochody pokupowali i domy pobudowali.
Wiem tez, ze ogromna kase robia na wycenie nieruchomosci - 10 minut pracy z laptopem chodzac po domu - 200 PLN + goraca herbata od klienta :)[/quote]
Przykro mi, ale nie moge sie z tym zgodzic. Tak się składa, ze mialem przyjemnosc pracowac w kancelarii rzeczoznawcy majatkowego i chcialem Ci powiedziec, ze oprocz godzin przesiedzianych w urzedach, samo napisanie wyceny zajmuje tez okolo godziny. Nie mowiac juz o obowiazkowej wizji lokalnej, zwymiarowaniu nieruchomosci, rysunku technicznym etc. A Przy okazji pozdrawiam wszystkich forumowiczow... To moj pierwszy post A co do komornika..... pieniądze moze duze, ale krzywda ludzka tez...
Pytanie główne:
I co zrobisz, żeby klient zapłacił??? Bp mam kilka spraw wygranych w sądzie, z czego jedna na klkadziesiąt średnich krajowych i trzech wspólników do spłaty i nic nie idzie zrobić, ani komornik, ani windykator. Więc pytam: co zrobisz, żeby dłużnik zapłacił??? Będziesz go błagał, straszył czy zamęczał telefonami i listami?? Duże firmy chcą kasę z góry zaliczkowo od wierzyciela - małe biorą procent od uzysku. Z góry płaci coraz miej ludzi, bo to nieefektywne. Pamiętaj, że wygranie sprawy w sądzie to dopiero pierwszy krok. A pierdoły o polubownym, przedsądownym załatwianiu sprawy są po prostu żenujące. Masz wyrok w ręku i co dalej zrobisz??? Pozdrawiam wszystkich, Rafał
Kilka sprostowań co do tematu.
Zeby zostać komornikiem trzeba ukończyć studia prawnicze oraz aplikację komorniczą. Następnie trzeba poczekać aż któryś z około 680 komorników w Polsce umrze albo przejdzie na emeryturę żeby dostać po nim rewir komorniczy. Jak się ma mega układy to można załapać się na stanowisko asesora komornika ale asesor pracuje na etacie i nie ma udziału w kosztach które dostaje komornik. Może za 100 lat będzie lepszy dostęp do zawodu komornika jak w końcu ktoś zdecyduje się zwiększyć ilość rewirów. Co do firmy windykacyjnej-myślę że jak ma się zdolności negocjacyjne+pomysł na jej rozkręcenie to jest to strzał w 10! Przecież te wszystkie kredyty które Polacy biorą na mase ktoś będzie musiał windykować za parę lat.
Posty: 13 • Strona 1 z 1
|
|