Potrzebuje informacji na temat kontroli podatkowej. Otoz podobno prowadzilem nieujawniona dzialalnosc gospodarcza (przed zalozeniem wlasciwej). Dochod wyniosl ok 15-20tys zl przez 3 lata. DOchod miesieczny 400-550zl. W dniu dzisiejszym wg. postanowienia powinna zakonczyc sie kontrola. Jednak udajac sie do jakze uprzejmych i pelnych wiary w swoje mozliwosci urzednikow z US, uzyskalem informacje ze kontrola zostala przedluzona do 22 grudnia. Nie otrzymalem tego na pismie. Czy takie praktyki sa dozwolone? Nie sadze.
Stad moje pytanie- co zrobic? Na radce prawnego w tym tygodniu nie mam czasu, a moze ktos juz mial taki przypadek.
Druga kwestia. Chca wyciagi z konta bankowego. Oczywiscie odmowilem, bo zaden urzedas nie bedzie grzebal w moich prywatnych rzeczach. Jednak oni sa nieustraszeni i mowia ze utrudniam kontrole i nalicza odsetki, a i tak dostana te wyciagi ;D W banku sie dowiedzialem ze potrzebne jest postanowienie sadu aby dostac te swistki. Kto ma racje?
Prosze o odpowiedzi i o dyskusje- moze ktos z was mial rowniez bardzo ciekawe przezycia w trakcie kontroli, czy to podatkowej czy to skarbowej. Jakie praktyki przy tym stosowali. U mnie jeszcze jedna zaskakujaca rzecz sie pojawila na samym poczatku, jednak jesli kogos bedzie to ciekawic, napisze pozniej.





