Witam.
Załóżmy taką sytuację abstrachując od wielu czynników: dostałem kredyt w
wysokości 150,000.00zł na 30 lat, gdzie rata miesięczna spłaty kredytu wynosi
600zł. Kupiłem za to mieszkanie na rynku wtórnym, które jest zabezpieczeniem
kredytu - posiada hipotekę. Załóżmy, że wszystkie koszta idące za nabyciem
mieszkania są uregulowane. Mieszkanie wynajmuję osobom trzecim, które to
płacą czynsz w wysokości 800zł + media w własnym zakresie na miesiąc. Trzymam
takie mieszkanie przez 2-3 lata po czym chcę je sprzedać. Załóżmy, że wartość
mieszkania wzrosła o 50% przez te 2-3 lata. I tutaj zgryz. Tylko głupiec
kupiłby mieszkanie zadłużone, jednocześnie przejmując spłatę kredytu, co
oczywiście oddala proces sprzedania mieszkania o kilkanaście tygodni nie
wliczająć w to kosztów takiej operacji. Jedynym sensownym posunięciem -
zakładając, że nie jestem w stanie spłacić kredytu, nie posiadam po prostu
możliwości i chcę je nadal sprzedać - jest wzięcie drugiego kredytu, na
spłatę pierwszego. Po otrzymaniu drugiego kredytu, spłacam hipotekę co czyni
mieszkanie czystym i niezadłużonym mieszkaniem jednocześnie spłacając
pierwszy kredyt, a z pieniędzy ze sprzedaży mieszkania spłacam kredyt numer dwa. I
tu nasuwa się pytanie - czy jest możliwa taka operacja? Który bank poszedłby
na coś takiego oraz jakiego typu zapezpieczeniom musiałbym sprostać by otrzymać drugi kredyt na spłatę pierwszego?
Przypominam, że jest to dalece idąca symulacja i tylko symulacja.
Pozdrawiam.



