Witam
Z racji iż coraz droższe jest wynajmowanie mieszkania i z wielu wielu innych powodów zdecydowałem się zawalczyć w kierunku własnego mieszkania.
Doszedłem do wniosku, że przy odrobienie pogłówkowania mógłbym mieć mniejsze niż obecne zobowiązania finansowe a na dodatek spłacać już kredyt za mieszkanie.
Sprawa wygląda następująco:
1. za mieszkanie wynajmowane razem z dziewczyną płacimy 700pln miesięcznie,
2. kredyt gotówkowy jaki zaciągnąłem na auto to miesięczna rata 722pln zostało ok 42 rat z 48 (kwota kredytu to 25 000pln)
3. kredyt studencki 350pln, zostało jeszcze 9rat
4. rata za elektronikę, 180pln zostało ok 10 rat
- co w sumie daje: 1950 +/-
zdecydowanie w tej kwocie mógłbym się zmieścić z ratą za mieszkanie plus coś na opłaty, jeśli tylko....właśnie, jeśli tylko udałoby mi się jakimś cudem stopić obecne zobowiązania finansowe w kredycie mieszkaniowym, czyli jakimś cudem wyciągnąć od banku o te 30 000 więcej, żeby spłacić obecne zobowiązania i żeby mi pozostał tylko kredyt za mieszkanie.
Czy ktoś może mi poradzić jak tego dokonać? Konsolidacje to wiem, choć trudno będzie to zrobić, przy dochodach jakie mogę wykazać (ok 4500 netto) Myślałem, żeby się z kimś dogadać, że spiszemy na kwitach wyższą wartość nieruchomości niż faktyczna i pokryje za sprzedającego nadpłacony podatek itp, ale za duże ryzyko.
Fakty:
Mieszkam we Wrocławiu, mam 28lat, umowa o pracę stała.





