|
KREDYT NA DOM.... ZMIANA WALUTY NA EURO...SKUTKI?? |
KREDYT NA DOM.... ZMIANA WALUTY NA EURO...SKUTKI??
Posty: 15 • Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Banki, lokaty, kredyty
‹ Kredyty
Autor
Wiadomość
WITAM... mam pytanie na temat zmiany naszej waluty na euro w 2009-2012 w sumie to nawet nie wiem kiedy ja przyjmiemy... otoz jesli chcialbym wziasc kredyt na dom powiedmy 200-300 tys. no tak gdzies na 20 lat w naszej walucie to jak bedzie wygladac sprawa gdy przyjmiemy euro... strace na tej tranzakcji?? jesli sie ktos w tym orietuje to bde wdzieczny za odpowiedz... dziekuje...
Raczej nie stracisz, ale dlaczego EURO, a nie FRANK?
nie chce wziasc porzyczki w euro tylko w zlotowkach, zastanawiam sie czy nie strace jesli w polsce zmienimy walute to czy wtedy nie strace, bo powiedzmy jak teraz wezme 300 tys. to kredyt bede splacac w zlotowkach miesiecznie a jak wejdzie euro to bede musial splacac w euro i czy w tym przypadku nie strace na tej wymianie...
kredyt we wfankach zawsze bedzie tanszy:) ale jak juz Pan chce w złotówkach to istnieje ryzyko przewalutowania. wszystkie banki beda przewalutowywac w jednym czasie i zgodnie z stawka podana przez NBP. mniejsze ryzykiem bedzie przewalutownie z franka na euro po jakims czasie. euro przez jakis czas bedzie bardzo niestabilne.
pozdrawiam agnieszka
Polska gospodarka jako taka nie jest niezależna od koniunktury na światowych rynkach i to jest podstawa do dalszej analizy- FRANK czy ZŁOTY. Specjalnie pomijam, EURO, bo najgorsza alternatywa dla kredytu długo terminowego powyżej 15 lat. Frank i Euro są bardzo ze sobą powiązane z tym, że Frank jest walutą o wiele bardziej stabilną, dlatego jest lepszym wyborem.
Przyjrzyjmy się temu, co może się dziać w Polsce w najbliższych latach. - UMACNIENIE SIĘ ZŁOTEGO- napływ inwestycji zagranicznych do Polski jak i środki na rozwój, z UE oraz zarobki Polaków przesyłane do rodzin stanowią olbrzymią kwotę podbijającą wartość ZŁOTEGO przez okres następnych 5-8 lat. - INFLACJA- gospodarka polska rozwija się w bardzo szybkim tempie i w raz ze tym wzrostem płace w sektorze prywatnym już rosną, a za nimi już sektor publiczny żąda podwyżek. Za tym wszystkim podążają ceny towarów konsumpcyjnych. - KREDYTY – przyglądając się dochodom polskich banków i ilości pożyczonych przez nie pieniędzy można wnioskować, że hossa taka może trwać jeszcze około 3 lat.(co się dzieje z oprocentowaniem LOKAT) Jeśli rząd PO popuści na podatkach albo na obciążeniach pozapłacowych to wszystkie te trzy podstawowe kryteria dostaną jeszcze dodatkowego KOPA, a uporządkowanie prawa budowlanego jeszcze przyspieszy rozwój. Dlatego wydaje się, że złoty cały czas aż do wejścia do strefy euro przez Polskę będzie się umacniał w stosunku do innych walut tak, aby w momencie przejścia Polski na euro nie okazało się, że przysłowiowy Kowalski będzie najuboższym obywatelem UE. Oczywiście można by pisać jeszcze o innych czynnikach takich jak ropa, gaz, polityka globalna, ale na to niestety nie mamy wpływu. PS. Zapomniałem o polskiej wieprzowinie, która właśnie rusza na podbój Rosji, a co ma świnia do kredytu, zapraszam do dyskusji.
Jeszcze możesz się zdziwić... szczególnie gdy to "przyjrzenie się" okaże się nietrafne. Ubierając kogoś w jakikolwiek kredyt walutowy, czynisz go de facto inwestorem na rynku walut. Gość taki dostaje dodatkowe ryzyko. Z ryzykiem jest tak, że nie czujesz go dopóki wszystko idzie zdodnie z przewidywaniami.
A co by było gdyby... -fundusze zagraniczne dały sobie spokój z polskimi aktywami znajdując jakiś nowy rynek?;> -wybory wygrałaby Samoobrona 2?;) -euro silnie powiązane ze złotówka w końcu by się sypnęło (bardzo prawdopodobne na najbliższy rok)?...
Wszystko sie zgadza, najlepiej nie podejmować żadnego ryzyka i spać spokojnie :)
Podaj prosze jakieś argumenty przemawiające za twoim stanowiskiem.
Ja nie móię nie podejmować ryzyka, ale to co robią naganiacze na kredyty czy fundusze przechodzi ludzkie pojęcie: Sprzedają (bo o kompetentnym doradztwie nie może być tu mowy) rozmaite produkty inwestycyjne i pożyczkowe informując o ryzyku itp. atrakcjach drobnym druczkiem w umowie. Troche jakby dać niemowlęciu żyletki do wycinanek z papieru (bo przecież nie chcemy hamować rozwoju dziecka - prawda?).
Argumenty? Może być jeden koronny? Jeśli ludzie biorą kredyty we frankach czy euro bez żadnego pojęcia, to mi wystarczy jako argument. Owszem, mogę ci też wkleić uroczą prasóweczkę z artów które by dały śliczne wypasione uzasadnienie makro, mikro i jakie tylko chcesz - ale dla mnie to co tu czasem czytam jest sygnałem równie czytelnym jak naganianie na fundusze w październiku... pozdrawiam Karol Szczepański ProLans Investments Widzisz, ja zgadzam się z tobą, jeśli chodzi o dzisiejszą sytuacje na polskim rynku finansowym. Do każdego produktu finansowego obojętnie czy to będzie kredyt czy inwestycja trzeba podchodzić z pewnym dystansem i rozsądkiem. Pisząc o wyborze waluty do kredytu i to kredytu na wiele lat posługuje się zdrowym rozsądkiem, a nie hura optymizmem.
Oczywiście w ciągu ostatnich lat było wiele momentów w gospodarce, które same narzucały konkretne rozwiązania np. okres wejścia Polski do UE, ale to już było i się nie wróci. Następnym takim zdarzeniem będzie wejście Polski do strefy euro. Jeden na tym wygra, a inny umoczy jak to w życiu. Podstawa to klient, jego potrzeby i możliwości oraz profesjonalizm doradcy czy to kredytowego czy też inwestycyjnego ale to już temat rzeka :) Pozdrawiam Janusz Płocki Biuro Pośrednictwa Finansowego
a wlasnie tak porusze bo widze ze sie pokazalo jak to bedize przy wejsciu polski do strefy euro ?
Dam tak samo ogólną odpowiedź, jak ogólne było pytanie: inflacja będzie:)
Brak ryzyka walutowego spowoduje minimalny spadek oprocentowania, bedzie takie jak w strefie euro i inflacja tez.
Noo... będzie, będzie]:-> Najpierw będzie przy wymianie;] oczywiście wskaźniki spadku siły nabywczej zostaną co najwyżej policzone przez co bystrzejszych dziennikarzy... - pewnie też mało kto z nich zostanie zacytowany (o ile wogóle), bo kto śmie znieważać politykę eurosojuza?;] Natomiast w horyzoncie dłuższym, euro oberwie, i to naprawdę grubo. Taka jest konstrukcja tego etatystycznego pieniądza (jedna stopa procentowa i wiele polityk fiskalnych... bomba z opóźnionym zapłonem). Jeśli ktoś lubi "aŁtorytety", to powiem że problem poruszał już śp. Friedman. pozdrawiam;) Ale po wejściu do strefy euro nic już nas przed tym nie uratuje, a może $$ :)
Oczywiście złoto, najlepiej w postaci "żywej". Zapewne socjalistyczni bandyci będą mieli wtedy zakusy na "kontrolę" lub zakaz posiadania (jak w USA w 1. połowie XX wieku). Także do tego dochodzi dobra spluwa w domu.
Posty: 15 • Strona 1 z 1
Sprawdź również podobne tematy:
- Kredyt - zmiana banku
- Mam kredyt w pln a jak wejdzie euro ?? - Jakie skutki kryzysu? - Japonia i skutki walutowe - Skutki niedostarczenia wezwania do zapłaty - Kto miał WYPADEK i jakie skutki? - BiznesPlan, ewentualne skutki porażki - Czy Twoja firma odczuwa skutki kryzysu? - Zmiana terminu rozpoczęcia GD - zmiana Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|