Czym rozni sie kredyt na oswiadczenie a czym na zaswiadczenie?
Powierzchownie to rozumiem - przychodzi klient, OSWIADCZA iz zarabia dana kwote i bank stwierdza czy da mu kredyt lub nie. Inaczej jest, kiedy klient przychodzi z ZASWIADCZENIEM wypisanym przez miejsce pracy.
Ale czym to tak naprawde sie od siebie rozni? Skoro klient oswiadcza swoje dochody i oni dopiero pozniej decyduja czy klient otrzyma pieniadze czy nie to jak oni to sprawdzaja czy klient mowi prawde? Poprostu mu wierza czy dzwonia do pracodawcy klienta i od niego sie dowiaduja? Czy maja moze jakies systemy w ktorych wyskoczy czy klient mowi prawde czy i faktycznie pracuje dokladnie od tego momentu w ktorym stwierdzil ze pracuje? Czy oni maja to w komputerze czy oni dowiaduja sie tego tylko i wylacznie poprzez kontakt z pracodawca?
To tyle jezeli chodzi o oswiadczenia, a co z zaswiadczeniami?
Znajomy otrzymal kredyt nie pracujac - a dokladnie w taki sposob: jego kolega, ktory posiada firme wystawil mu zaswiadczenie, ktore wczesniej wydrukowal ze strony banku, iz pracuje juz u niego 3 miesiace. Bank udzielil mu kredytu ok. 15 000zł. W jaki sposob to przeszlo? Czy taki papier faktycznie wystarcza, nie sprawdzaja tego w systemach zadnych? Na czym to polega, jak oni udzielaja tych pozyczek? Jak to wyglada od wewnatrz?
Pozdrawiam




