|
Kredyt |
Kredyt
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Banki, lokaty, kredyty
‹ Kredyty
Autor
Wiadomość
Witam.Mam takie pytanie. Kilka lat temu podajze w 2000 roku wziolem kredyt z dziewczyna . Jednakze przed splata kredytu rozstalismy sie i poniewarz mielismy inne zobowiazania podzielilismy sie nimi i ona stwierdzila ze dokona splaty tego kredytu do konca. Ok tak mialo sie stac. Koniec umowy upluna w zeszlym roku, i bylem pewien ze to juz koniec klopotu ,az tu dzisiaj dzwonia do mnie z windykacji i kazda dokonac slplaty kredytu ktory nie byl placony od 2003 roku. Nawet mnie o tym nie informowali ze nie jest splacany :???: Co ja mam teraz zrobic? Czy ktos jest mi w stanie cos doradzic :?: Nie bardzo mnie stac na splacanie tego kredytu gdyz bylem pewien ze on jest splacony . Pomocy :!:
No to w sumie chyba można nazwać Cię frajerem ale pewności nie mam :razz:
Sądząc po treści Twojej wiadomości kredytobiorcą byłeś i jesteś nadal Ty, to znaczy kwota kredytu opiewa na Twoje imię i nazwisko jak dobrze zrozumiałem :?: Jeśli tak jest, to kobieta z która byłeś tego feralnego dnia kiedy to się zadłużyłeś nie będąć Twoją żoną, czyli nie mieliście wspólnoty majątkowej jest czysta jak łza, chyba że spisaliście jakąś umowę odnoście spłaty przez nią tego zadłużenia co mogło by pomóc przy ewentualnej sprawie sądowej mającej na celu wskazanie dłużnika. W innym wypadku cała część zaciągnietej pożyczki dotyczy Tylko Ciebie. Jest jeszcze pytanie czy Twoja ex dziewczyna może żytowała Ci ten kredyt ? W innym przypadku raczej będziesz zmuszony spłacić zaciągnięte zobowiązanie.
tak jest zyrantem.... ale czy to cos zmienia ?
Witam
PeN - najlepsze co możesz zrobić, to podejśc do banku i poprosić o rozłożenie kwoty kredytu na mniejsze raty. Zwykle można się jakoś dogadać. Im dłużej zwlekasz, tym wyższa masz odsetki. Bank woli dostać pieniądze, nawet w dłuższymterminie niż ponosić koszty windykacyjne lub sprzedawać Twoje zadłużenia. Jeśli figurujesz jako kredytobiorca - a z tego co napisałeś wynika że tak - nic nie zrobisz, żadne Wasze ustne umowy nie mają dla banku znaczenia. Jeśli to ona żyrowała, a Ty jesteś kredytobiorcą sprawdż jak jest jej kondycja finansowa i jesli jest w stanie spłacić kredyt (jesli bank może wejśc na jej pensję - bojeśli robina czarno - to pozamiatane) załatw to tak,żeby bank wszedł na jej rachunek. A na drugi raz niczego nie żyruj i nie ufaj ustnym umowom, jeśli chodzi o pieniądze (nie mogłam powstrzymać sie od tego truizmu :) Pozdrawiam
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|