Ostatnio dużo się mówi, ale przede wszystkim na zachodzie, że Polsce grozi ogromny kryzys, walutowy i gospodarczy. Czegoś tu nie rozumiem. Bezustannie we wszystkich środkach masowego przekazu jak i w wypowiedziach polityków słychać same pozytywy odnośnie polskiej gospodarki i jej wspaniałego wzrstu (czego notabene przeciętny Kowalski nie odczuwa). Nagle okazuje się, że wg jakichś tam raportów polska gospodarka w nieodległej przyszłości ma się załamać! Czyli tak : Jest źle, będzie jeszcze gorzej, wg powiedzenia nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być jeszcze gorzej!!! Co więc zostaje polakom? Odpowiedż jest prosta, pakować manatki i wyjechać do jakiegoś normalnego kraju, a jak wiadomo coraz więcej otwiera swoje granice. Za kilka lat jak tak dalej pójdzie to będziemy narodem, bez własnego kraju. Byle tak dalej!!!
P.S. Czy rzeczywiście potrzebne jest nam Euro??? Czy lepiej zachować się tak jak najbogatsze kraje europejskie(Anglia, Islandia, Norwegia, Szwajcaria), które tej waluty nie przyjęły.



