|
Kura znosząca złote jaja:) - strona 2 |
Kura znosząca złote jaja:)
Posty: 36 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Ogólnie o biznesie
Autor
Wiadomość
czytam i własnym oczom nie wierzę; czy naprawdę wszyscy obecni biznesmeni nigdy nie byli pracownikami? a ci, którzy byli wychodzili codziennie z pracy punktualnie i od razu zapominali, co im szef dzisiaj nagadał, wyłączali telefony i mieli wszystko w d...? nie wierzę w to; bo ja mam zupełnie inne doświadczenia; łącznie z tym, że szef zaproponował mi podwyżkę o 50 zł w zamian za to, że codziennie będę przychodziła do pracy wcześniej, żeby posprzątać mu gabinet!!!!!! bo podobało mu sie, jak sprzątam własne biuro; wszystko ma swoje plusy i minusy; i uważam, że dylemat być pracownikiem czy pracodawcą każdy musi sam sobie rozwiązać; jak się ma firmę, to nieraz trzeba i 20 godzin na dobę pracować; ale w tym temacie nie o to chyba chodziło; pepeeee70 pytał czy są takie sposoby zarabiania pieniędzy, że nie trzeba "pracować"; mój znajomy obecnie utrzymuje sie z giełdy; nie przepracował w swoim życiu ani jednego dnia; studiuje i wiedzie mu się całkiem ie źle, ale sam nie wie, kiedy przyjdzie TEN dzień...
biuro-pbc, uwazasz, że giełda to jest "nicnierobienie"???
Ja myślę, ze to codzienne mozolne zbieranie informacji, kalkulowanie ryzyka, stres i nerwy. Dodatkowo nad inwestorem giełdowym zawsze wisi widmo zagłady :-) Ale z boku wygląda przepięknie. Bedę obserwował ten temat. Może ktoś poda biznesy, gdzie naprawdę nic się nie robi, tylko co tydzień sprawdza, ile się zarobiło. Ja takiego nie znam. P.S. Agencja reklamowa z długim kontraktem lecąca na prowizji, żwirownia, las, a przede wszystkim wynajem (pól, lokali użytkowych, pow. biurowych lub wieloletni wynajem mieszkania) - to są interesy, które nie wymagają codziennej pracy. Z tym, że wcześniej trzeba było sobie wszystko ustawić, a jeszcze wcześniej dużo zarobić, by sobie takie interesy kupić. P.S. 2. Pomijam opcje takie, ze ktoś ma firmę za miliard dolarów, 1000 pracowników, radę nadzorczą, prawników, pełnomocników i faktycznie może nic nie robić, tylko sprawdzać stan konta.
miałam na myśli ten dzień, w którym się w końcu coś nie uda; faktycznie spędza nad tym trochę czasu, ale podobno dla niego to przyjemność;
No i o to chodzi: Rób to co lubisz, a nigdy nię będziesz pracować. I to chyba jedyne rozwiązanie.
żwirownia?? mozesz rozwinąć temat?
nie jestem handlowcem aktualnie jestem serwisantem naprawiam ploterki i nic nie koloruje to co pisze to tylko moje doświadczenie życiowe.
nie wszyscy się chcą dzielić takimi informacjami chyba:)
ja podam przykład koleś zaopatruje miejscowego sprzedawcę w pewien produkt, spotykasz sie raz na tydzien odbierasz kase i dajesz towar. rzecz z kategorii dekoracja wnetrz, male , lekkie. jest tylko pośrednikiem, co ciekawe jeszcze większy zarobek ma ten sprzedawca , w końcu to on ma klienta ostatecznego. tak ogólnie to wydaje mi się że właśńie handel jest taką maszynką do robienia łatwych interesów. pozdro
Zgadzam sie z Tobą, że ten facet nie "nicnierobi" i ma z tego kase. Chodzi o to ze nie jest on "uwieziony" w pracy ktorej nienawidzi, nie musi widziec okropnej buzi swojego szefa. Siedzi sobie w domku, oglada tvbiznes, popija bro, za chwile idzie do komputera, wciska pare przyciskow i patrzy jak mu sie kasa kręci. Fakt, faktem, przecietny kowalski zamiast spac smacznie w jego przypadku cala noc by w lazience przesiedzial. Ale zapewne dla niego, ten stres jest czyms normalnym i poradzil sobie z nim w zyciu, jak Kowalski pogodzil sie z tym ze wstaje o 6 i idzie do roboty. Tak samo facet inwestujacy w nieruchomosci. Kupil nieruchomosc, chce ja odrestaurowac i sprzedac za wieksza sume. Musi wstawac o 7 w niedziele i isc przypilnowac swojego majstra, ktory jak nie czuje nad soba bata to pije i na wszystko leje. Inwestor taki niejednokrotnie tez ma swoja prace, czyli na nogach jest czasem nawet przez 11 godzin dziennie. Moze wlasnie to jest ta tajemnica "nicnierobienia" Jesli robisz cos co kochasz przez caly dzien, idziesz spac i nadal o tym myslisz i ci slinka cieknie, to po prostu kiedy jestes pytany czy Twoja praca jest ciezka, odpowiadasz automatycznie ze jest dziecinnie prosta i nie chcialbys robic nic innego. Bogactwo to stan umyslu. dlatego kolega ktory pracuje w sephorze jako ochroniaz 11 godzin przychodzi z niej rozjechany jak nawóz po polu, a drugi robiacy to co kocha przychodzi z rogalem na buziaku :P
Chyba ktos zainspirowany ksiazkami Kiyosakiego rozpoczal ten temat ;) Przeczytalem chyba 2 jego ksiazki i on twierdzi ze sa biznesy gdzie nie trzeba nic robic ale zanim do tego dojdziesz to niestety musisz ciezko pracowac. Takich biznesow mozna podac sporo gdzie jak je rozwiniesz na duza skale to nie musisz sie martwic o jutro i siedziec w pracy po 20h
- wspomniany wynajem mieszkan/lokali - strony internetowe (w sumie mozesz zrobic sklep internetowy zatrudnic 1 osobe do kontaktu z klientami, zewnetrznej firmie zlecic reklame a reszta kreci sie sama) - MLM jak zbudujesz sobie wieksza siec to nie musisz nic robic ;) (znam kogos kto sie z tego utrzymuje jak narazie jego siec zarabia na niego nieco ponad 2000zl ) - tworzenie wlasnych sieci np Mc Donald, KFC, Media Expert, Mini Mal Rafał74, tez mozesz zbudowac firme w ktorej za moze 2 lata nie bedziesz musial nic robic. Dobrze wypromuj swoje skutey zbuduj siec kilku salonow ze skuterami zatrudnij pracownika ktory bedzie zbieral zamowienia i wysylal do chin i nic wiecej robic nie trzeba jedynie od czasu do czasy sprawdzac stan konta czy pracownik nie kantuje:P Sprzedarza jak i serwisem zajmuja sie poszczegolne salony za kontakt z producentem bedzie odpowiedzialny pracownik, ktory bedzie odpowiedzialny za terminowosc. Mozesz jeszcze zatrudnic jakiegos speca od marketingu ktory bedzie dostawal kase od skuteczosci jego kampani i ja nie widze innych zadan jakie bys musial w tej firmie wykonywac...
Wszystkim myślącym o założeniu i prowadzeniu swojej firmy, nic przy tym nie robiąc życzę sukcesów i jeszcze większej fantazji.
vavis, to nie jest takie proste. Nic samo sie nie pociągnie. Zostaw sprytnego pracownika na swoim biznesie bez nadzoru i z pełnomocnictwem, a za dwa lata to on będzie miał biznes, a nie Ty.
Sprawdzanie konta, nie da Ci odpowiedzi, czy ktoś nie kantuje, jesli nie interesujesz się swoim biznesem. To że zarobiłeś 10 tys nie pokaże ile powinieneś zarobić. By wpromować markę i na rozkręcenie firmy (magazyn, biura sieć sprzedaży) potrzebuję minimum milion (nie mam tyle na to). Mając milion już można nic nie robić, bo wyżyje człowiek z obligacji. Albo z wynajmu trzech mieszkanek w W-wie. Czyli po cholerę brać się za handel, jak mozna żyć z odsetek :-) Ale to nie o to chodzi. Ja twierdzę, że przedsiębiorca nie wychodzi z pracy. Nawet leżąc na plaży na drugim końcu świata popijając drinka. vavis, podajesz biznesy za wielką kasę i mówisz, że jak się człowiek rozwinie, to juznie musi pracować. Zgoda. Ale na tym forum prawdopodobnie wszyscy sie będą rozwijać do emerytury ;-)
Nie chcę być złośliwy, ale wiesz ile kosztuje miesięcznie auto casco za pożądne auto? Albo choćby prywatna szkoła dla dzieci? Watek był o złotych biznesach, a nie o wegetacji za średnią krajową. Chyba, że zgubiłeś zero w kwocie. Ten gość z MLM też musi pracować i to ciężko. A jak zakończył na tym pułapie, to praktycznie już zaczyna tracić ;-)
I ile zarobisz? I w jakim czasie załatwi Cie konkurencja, bo będziesz statyczny, a na to w internecie raczej miejsca nie ma. Może i biznes bez roboty, ale nie dłużej niż rok. Znaz kogoś, kto zrobił sklep www, postawił człowieka i tylko zgarnia kasę nie interesując się tym?
Z tym sie zgodzę, to są superbiznesy - niemniej ja i całe moje miasteczko razem wzięci nigdy nie zarobimy na taki biznes :-))
A jak nie trzyma ręki na pulsie, to pewnego razu przyjdzie na spotkanie, a tu sprzedawcę zaopatrzył już kto inny ;-) pepeeee70, napisałem, żwirownia, bo jak kupisz grunt i przebrniesz przez papierki, to potem masz czystą kasę. Ale nie wiem nic o tym biznesie.
Ja również tego im życzę. Zważywszy, że ponad połowa przedsiębiorców upada, to lepiej niech upadnie ten, co podszedł do prywatnego interesu jak do łatwej kasy, niż na przykład ja :-) A dla wszystkich miejsca nie starczy na rynku. Ktoś upaść musi.
[
A jak nie trzyma ręki na pulsie, to pewnego razu przyjdzie na spotkanie, a tu sprzedawcę zaopatrzył już kto inny ;-)[/quote] nikt nie ma tego towaru, prawo autorskie. to jest towar unikatowy.
Rafał74, a kto tu mowi o wynajmowaniu biur, zatrudnianu setek pracownikow budowaniu salonow.
Ile wlasnych salonow ma Opel a ile jest na zasadzie franczyzy ile salonow ma Plus? Twoim zadaniem jest tylko (albo az wkoncu to tez sa koszty i ciezka praca) wypromowac marke ale pozniej kreci sie juz samo. Wlasciciel BogStara juz nie zajmuje sie swoimi sklepami ma od tego prezesa ktoremu placi za to by firma sie krecila. Zgadzam sie z tym, ze nie istnieje biznes ktorego nie trzeba dogladac ale istnieja biznesy gdzie nie trzeba spedzac polowy swojego zycia! Ja nie powiedzialem, ze otwierasz biznes i juz od pierwszych dni mozesz sie nim nie zajmowac bo bedzie sam sie krecil. Na poczatku kazdy musi brac udzia w tym co robi ale pozniej mozna zbudowac taki system ktory znacznie ograniczy potrzebny czas na jego pilnowanie. Taki MLM twierdzisz ze 2000zl to malo. Owszem ale sporo jest takich jednoosobowych firm ktore musza codziennie pracowac 8h zeby zarobic te 2000zl a moj znajomy juz nie. Biznes sam sie kreci a on tylko musi dogladac od czsu do czasu jak sie ta siec rozwija. Jesli bedzie chcial zarabiac wiecej to musi dluzej popracowac by zwiekszyc siec a co za tym idzie bedzie po jakims czasie zarabial wiecej ograniczajac swoj czas potrzebny do dogladania biznesu. MLM nie jest prostym nie wymagajacym pracy biznesem. Wrecz przeciwnie wymaga sporego poswiecenia ale tylko na poczatku pozniej juz nie! Sklep internetowy to moze faktycznie troche nietrafiony pomysl chcoiaz znam osoby ktore juz swoimi sklepami sie nie zajmuja (nie tyle ile zajmowali sie kiedys - pracownik jest na prowizji i to on musi sie martwic by sklep prosperowal). Mozna tez zastosowac dobry program partnerki. Mniej zarobisz ale dzieki wiekszym prowzjam bedziesz bardziej rozreklamowany. Znacznie mniejszy naklad pracy na reklame i pozyskiwanie klientow. Budujesz swoja mala siec przedstawicieli handlowych (np. zlotemysli.pl to tez swego rodzaju sklep ale ma tak duza ilosc partnerow ze nie musis sammemu sie martwoc o pozyskanie klienta, zatrudniaja kilku specjalistow od pisania perswazyjnych reklam i reszta kreci sie sama). Jednak serwisy internetowe wcale nie wymagaja az takiego nadzoru. allegro.pl, ceneo.pl, wp.pl wlasciciele tych serwisow na pewno nie siedza po 8h w pracy i pilnuja interesu. Zaraz mi ktos napisze, ze do tego potrzeba poteznych pieniedzy. Owszem jesli dzisiaj chcial bys konkurowac z ceneo lub allegro to milion na pewno nie sterczy ale 7 lat temu? Ciekawe ile wlasciciel tego forum wydal za start... A juz niedlugo forum rozrsnie sie do takich rozmiwarow ze nie bedzie musial go pilnowac bo bedzie zbyt znane a jesli kto kolwiek chcial by konkurowac musial by wydac ogromne pieniadze na reklame. Od porzadku sa moderatorzy, od reklamy mozna zatrudnic kogos komu bedzie sie placilo od efektywnosci danej kampani. Podal bym inny przyklad erwisu ktory powstal calkiem niedawno a za 2-3 lata moze przynosic duze zyski (niejako jest zwiazany tematycznie z forum wiec nie chce dostac ostrzezenia). Dodam tylko ze sie szybko rozwija ale zeby dzisiaj z nim konkurowac to trzeba by miec co najmniej 100 000zl Jak juz wspomnialem budowanie sieci to jest tylko branding marki a oddzialy buduja sobie ci co chca w to wejsc. Chcac otworzyc salon Plusa musisz sam wyposazyc punkt a dostajesz tylko prowizje od sprzedanych uslug. Salon Opla tez musisz sobie samemu postawic i nawet samochody musisz kupc. Owszem zarobil bys wiecej budujac salony samemu ale po co brac na siebie koszty budowy pozniejszego remontu podatkow pilnowanie pracownikow rekrutacja. Nawet nie wiem czy wysilek jaki trzeba by w cos takiego wlozyc byl by adekwatny do zyskow. Tak apropo sprytnego pracownika. Nawet stojac nad takim i sprawdzajac do jakich informacji ma dostep taki pracownik to i tak jest wstanie zbudowac taki sam lub nawet lepszy biznes nyz ten ktory posiada pracodawca. Wystarczy ze tyl;ko uzbiera odpowiednia kwote by z pracodawca konkurowac. Zadaniem pracodawcy jest zbudowanie takiego systemu ktory zniecheci takiego pracownika do podjecia tego ryzyka. Sasiad zajmuje sie prosukcja okuc do mebli. Mial pracownika ktory byl od przynies/wynies/pozamiataj. pol roku pozniej awansowal na kierowce busa rozwozil towar po okolicy. Ro pozniej otworzys taki sam biznes a jeszcze rok pozniej postawil produkcje i magazyny 200m od miejsca w ktorym pracowal. Byl szarem ptacownikiem ktory nie mial dostepu do danych firm dostarczajacych blache do firm ktore braly duze ilosci znal tylko lokalny rynek... Jeszcze raz powtorze zeby nie bylo niedomowien. Nie ma biznesu ktory w momecie zaloeznia odrazyu mozesz go olac i tylko brac kase. Zawsze na poczatek trzea poswiecic mu duza uwage ale mozna zbudowac system ktory znacznie ograniczy twoj czas potrzebny do pilnowania
hej ludzie, czyżby nikt z Was nie przyglądał się tzw. Złotemu Interesowi?
jeśli widział to tu jest miejsce na to aby to opisać:) bo już zaczynam wątpić w to forum ... ja wam mogę jedynie powiedzieć że znalazłem wreszcie ( po około 2 latach główkowania )temat gdzie będę działał. i poza tym że będzie mi przynosił satysfakcję, to będzie przynosł też niezłą kasę. co najmniej pięciocyfrową sumkę:) pozdro i wszystkim życzę takich celnych strzałów:)
pepeeee70, to sie podziel tym zlotym biznesem skoro go znalazles wkoncu sam napisales ze tu jest miejsce aby go opisac;)
Posty: 36 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|