Mam taki nawet nie pomysł, a powód do rozważań.
Taki znajomy ma sklep spożywczo alkoholowy na tygodniu otwarty od 7 do 24 a w weekend od 6 do 2. Dziennie w okresie zimy ma około 300 klientów. I zaproponował mi abym w takiej przybudówce zainstalował się z małą gastronomią (wszystko na wynos) kurczak z rożna, gyros być może jakieś sałatki.
Wspomnę jeszcze, iż mam dojście do kobiety, która pracuje aktualnie w takim barze z gyrosem i ma wszystko w małym palcu. I jeszcze mój wujaszek ma hurtownie z kotletami do hamburgerów i mięsem na gyrosa.
Lokal będzie miał mniej więcej 8m2, prąd, ubikacja, woda wszystko jest. Wstępna wycena wkładu około 10.000 zł z maszynami i wykończeniem lokalu.
Co o tym myślicie??



