|
Kurzy interes |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
mam taki pomysl na dorobienie kilku zl mianowicie dysponuje dosc duza przestrzenia na wsi (podworze, laka) wszystko ogrodzone, mam zamiar wpuscic tam okolo 100 kurek za taka kure trzeba zaplacic ok 12zl (kura 22 tygodniowa) lacznie 1200 zl moze przy takiej ilosci daloby sie wytargowac okolo 1000zl za calosc kazda kura znosi dziennie teoretycznie 1 jajko czyli 100 jajek dziennie Ja zakladam ze bedzie okolo 90 za jajko placi sie okolo 0,3 czyli dziennie okolo 27 zl razy 30 dni to jest 810 zl dla takiej ilosci potrzebna bedzie 1 tona pszenicy po 600 zl na trzy miesiace czyli utrzymanie 200 zl na miesiac calego stadka w miesiacu bylo by to jakies 600zl dodatkowo. Co o tym sadzicie prosze o plusy i minusy takiej dzialalnosci
dodam tylko ze takich poletek moglbym miec okolo 3 do 4 czyli mozna by miec jakies 300- 400 kurek a to juz wystaczyloby na dochod rzedu 2,4 na miesiac wiadomo od czasu do czasu trzeba by odswierzac stado wiec co pol roku wydatek okolo 2000 zl takze na koniec roku bilans zamknalby sie w granicach24tys zl
Bo wiesz to jest duze ryzyko, jesli trafi ci sie jakas epidemia i 5% twoich kur pojdzie do piachu, to reasumujc podwojnie 10 % twojego dochodu sie zmniejszy to jest minimum
Jesli jednak masz dobre grunty duze pole, to mozesz na tym zarobic
Wszystko fajnie, fajnie się liczy, ładnie wygląda...
Ale najważniejszy to chyba zbyt na jajka. Przy takiej ilości jajek to mi się tylko jakieś targowisko wydaje sensowne a tam też ktoś musi stać.
Obecnie (jeszcze przez kilka dni) pracuje w sieci sklepów spożywczych. Po części mam troche wspólnego z marketingiem firmy - ... - powiem tak- mamy 10 sklepów z tego 2 są oddalone o ponad 30 km od siedziby firmy w 2 inne strony- dostawca SAM dowozi jajka pod drzwi sklepu i nie za 30 gr tylko za 21 gr. Kilka miesiecy temu podobnpo kilka firm straciło kontrakty zagraniczne i w polsce było za dużo jajek dlatego taka cena- chociaż klient na pólce tego nie odczul...Taka jest prawda więc tak łatwo tego nie sprzedaż, ale napewno przy takich ilościach masz szanse z wożeniem po domach- u mnie co 2 tygodnie przyjerzdża koleś i ludzie paletkami jajka kupują.
Poza tym to są zwierzęta więc i ryzyko duże- nie wiem czy słyszałeć co się dzieje z karpiami i pstrągami na południu polski- jest choroba krwi i szybko się hodowlańcy wpsprzedają do zera... są nawet słuchy że wędkarze na wiosne już nie będą mieli karpia z kąd kupić do zarybień, o ile na Boże Narodzenie starczy- na kury też może przyjść czas...
Posty: 5 • Strona 1 z 1
|
|