od jakiegos czasu chodzila mi po glowie mysl o pracy na wlasny rachunek. duzo pomyslow- malo mozliwosci... :roll:
mieszkam we francji, czego chyba teraz zaluje, ale pomysl z pierogami na tel, tak mi sie spodobal ze zaczelam sie nad tym powaznie zastanawiac. wiadomo w polsce byloby troszke latwiej- tu nikt pierogow nie zna. a ci ktorzy je poznali (przeze mnie) uwielbiaja je!!! nie jest to interes na ktorym mozna duzo stracic. jednak przy dobrej jakosci smaku pierogow- klientow moze zaczac przybywac ;). produkcja nie jest droga. mam mozliwosc zorganizowania transportu ze swierzymi produktami prosto z polski (bigos,kasza gryczana,ser bialy- tutaj tych rzeczy nikt nie zna).
nie mam wyksztalcenia gastronomicznego, ale od czasu do czasu robie "les pirojkis" dla znajomych francuzow- wszyscy zachwali. wiem ze bedzie na nie popyt, tylko pod warunkiem ze przyszli klienci poznaja ich smak. tu ludzie glownie zywia sie fast foodami i nie maja czasu na "normalne" obiady.
pytanie do was- jak mozna wypromowac "LES PIROJKIS"??
pozdrowienia z Nicei :cool:
-
ps. przegladalam strony polskich pierogarni, cena za porcje to ok 10-12zl, moje pytanie: ile pierogow jest w jednej porcji?



