Mam takie pytanko...
Moze ktos mi podsunie jakis pomysl na maly biznesik?
Mam maly kapital (ok 50 000 tys zl + jakies dotacje ostatecznie z UE 10 000- 15 000), ale szczerze wolal bym nie inwestowac wszystkiego poniewaz ciezko na te pieniadze pracowalem... sami rozumiecie :)
Mieszkam w Łodzi, czyli dosyc spore miasto...
Mam mnostwo czasu, poniewaz studiuje zaocznie.
Dostalem ostatnio pare propozycji pracy, np. w commercial union, allianz itp.. ale wole miec swoj najlepiej maly handel... ostatecznie uslugi ;)
Mieszkam na osiedlu gdzie zyje ok 100 000 ludzi- czyli znowu dosyc spore. Sa piekarnie, delikatesy itp.
Macie moze jakeis pomysly? ja juz swoich nie bede wypisywal bo mam ich milion na sekunde, ale jakos nie jestem do nich przekonany.
Myslalem na poczatek o handlu na allegro, ale znowu czym? gdzie sie zaopatrywac aby cos zarobic, na poczatek nie licze na duze zyski, chce cos rozkrecic- jakies sugestie? elektronika, zdrowie, czesci samochodowe?
Dziekuje i pozdrawiam





