Jestem mlodym chlopakiem ktory szuka pomyslu na firme, ktora da sie dobrze rozkrecic. Sledzilem ostatnio wzrosty cen nieruchomosci, aktualnie troche sie juz uspokoilo na tym rynku mimo to uwazam, ze moj pomysl jest nie glupi. Znam wlasciciela dzialki o powierzczhni4000m2 w lodzi na widzewie, jest gotow mi ja odstapic(za darmo) za pobudowanie na niej 10segmentow(domy szeregowe) i przepisanie na niego dwoch z nich. Reszta nalezala by do mnie. Problem w tym, ze nie mam kapitalu aby je postawic, myslalem o tym zeby sciagnac pieniadze od przyszlych wlascicieli jeszcze przed rozpoczeciem budowy, tylko nie wiem czy jest to mozliwe tak wczesnie. Wedlug moich kalkulacji(bez podatkow) pobudowanie tych 10domow wynislo by mnie ok.3000000, 8 z nich wraz z dzialka sprzedalbym za ok. 650000zl po odjeciu kosztow budowy i tych dwoch domow dla wlasciciela zarobilbym ok. 2000000zl. Czy jest sens wprowadzania tego biznesu w zycie i czy jest mozliwe wczesniejsze sciagniecie pieniedzy od wlascicieli? I czy zakladac firme czy dzialac jako osoba prywatna(ja uwazam, ze chyba firma bo mozna wiele zeczy w koszty wrzucic o odliczyc podatek)?
Moge sie mylic w mych przemysleniach dlatego licze na wyrozumialem ale obiektywne komentarze.



