Wracam do tematu. Nie rozumiem czemu tak wiele mowi sie o wiatrakach skoro temat ten zdecydowanie bardziej ryzykowny (wiatr i droga konserwacja, wahania energii, koszty itp). Czy ktos wie cos wiecej o zoragnizowaniu wszelkich pozwolen wodno-prawnych, jakie mozliwosci kredytu i gdzie?
Wg mnie temat jest swietny, ryzyko niewielkie. Uruchomic, sfinansowac, potem juz łatwiej, odbior energii opłacalny i stabilny. Wiec czemu tak cicho, uwazacie ze to nonsens?
Mozna tez przejac gotowe instalacje, działajace! O tym mysle bardziej.
Bardzo wazne jest finasnowanie, ale po wstepnych rozmowach z bankami widze ze nie jest to niemozliwe. Bank ma cesję na wpłatach i ryzyko zadne w zasadzie.
Bede wdzieczny za jakies sensowne opinie!



