Witam wszystkich!
Jestem tu nowa i piszę bo chciałabym poznać Wasze zdanie na temat otwarcia sklepu na wsi. Wiem, że było pewnie już mnóstwo postów na ten temat jednak pytam Was podając konkrety:
Wieś ok. 400-500 mieszkańców -miasrteczko oddalone o 5 km
Nie ma na wsi ani jednego sklepu
We wsi jest szkoła, przedszkole, kościól, cmentarz
Właśnie remontujemy tam dom, tzn. górę bo będziemy mieszkać z moją mamą.
Generalnie w miasteczku oddalonym od tej wsi jest BIEDRONKA i NETTO ale nie każdy mieszkaniec ma samochód...nie każdy jeździ do miasta po chleb czy paczkę papierosów...
Czy myślicie , że taki sklepik miałby sens?
Kiedyś były tam 3 sklepy i wszystkie funkcjonowały-na dzień dzisiejszy nie ma żadnego-nie dlatego, że splajtowały-właściciel ostatnio zamkniętego sklepu wziął rozwó i wyniósł się na drugi koniec Polski.
Proszę Was o szczere rady :-)
Pozdrawiam




