Zamierzam otworzyć sklep ze złotą i srebrną bizuterią w 30-tysięcznym mieście. Posiadam własny bezczynszowy lokal przy rynku. Jest on jednak bardzo mały (13m2). Moja narzeczona pracuje już w tej branży kilka lat, więc zajęłaby się zatowarowaniem (wie jaki towar warto kupić). Domeną sklepu byłaby biżuteria srebrna, złota stanowiłaby mniejszość. Planuję 15.000zł wydać na wyposażenie lokalu (gabloty, alarm, sejf) oraz zatowarować sklep za 80.000zł. Wiem, że narzut w tej branży wynosi 100% i więcej. Planuję więc też taki zastosować (np. kupić pierścionek za 20zł netto i sprzedać go za 40zł netto + 22% vat). Przyjmując wartość dziennej sprzedaży 1000zł * 24ni robocze przychód brutto przyniósłby 24000zł, a netto 19700zł. 50% marży dałoby 9850zł. Od tego muszę odjąć koszty mediów (300zł), pracownika (2000zł), reklamy (500zł) oraz pomniejszonego ZUSu (300zł). Przyd opodatkowaniem zysk wyniósłby 6750zł a po opodatkowaniu 5467zł.
Zastanawia mnie:
1) Czy obrót dzienny 1000zł to realny cel?
2) Skąd brać towar - z hurtowni czy lepiej związać się z jakimś jednym producentem?
Będę wdzięczny za opinie :-)




