Już raz opisywałem na forum sytuację ale postanowiłem skonkretyzować co nie co.
Mam 200 tyś i szukam wspólnika z pomysłem na rozkręcenie jakiegoś interesu. Nie musi koniecznie mieć wkładu własnego choć było by miło gdybyś też posiadał jakiś kapitał.. Ważny jest pomysł, który pozwoli na jakieś godziwe zarobki dla nas obu. Nie chcę też ofert typu daj mi 200 tyś i nic nie rób a ja będę ci płacił miesięcznie tyle i tyle. Chcę się czymś zająć i mieć w tym swój udział, wkład w prace itd... Myślałem o jakiejś produkcji ( to chyba wydaje się najbardziej sensowne ? )
Miejscowość Bartoszyce woj. warmińsko-mazurskie. Około 30 tyś. mieszkańców i na tym terenie bądź w okolicy interesuje mnie przedsięwzięcie. Nie jestem jakimś małolatem wypisującym posty z nudów bądź szukającym w ten sposób sposobu na pomysł by potem samemu go realizować.
Mam 40 lat i chcę zainwestować gotówkę którą fizycznie posiadam. Co w przypadku pomysłu, który nie wypali ? Cóż, ryzyko zawsze jakieś jest ale tego nie da się uniknąć i zdaję sobię z tego sprawę. Mim o to jestem gotowy zainwestować.
Ważne by zacząć zarabiać. Ty dajesz pomysł ja gotówkę ( bądź wspólnie inwestujemy ) i oboje cieszymy się z zysków.
Myślę, że to uczciwa propozycja.
Nie interesuje mnie oferta propozycji zakupu super/hiper prosperującego biznesu gdyż nie wierzę w te bajki - po co sprzedawać coś co przynosi ponoć super zyski itd...





