Witam,
jak do tej pory prowadzę niedużą jedno-dwuosobową firmę. Zajmuję się pisaniem oprogramowania. Popełniłem właśnie przez ostatnie 2 lata pewien nowatorski system służący do celów komunikacji, marketingu, reklamy itp.
już od 6 miesięcy próbuję go zacząć sprzedawać na większą skalę, wypromować produkt, jego znak towarowy, markę firmy itp. (specjalnie nic na jego temat nie piszę bo nie chodzi mi o jego reklamę tutaj - tylko o pomoc)
w międzyczasie (6 mies) zatrudniam już drugą ekipę handlowców i nadal nic. Zatrudniam pod drodze i programistów i serwisantów ale ludzie jak to ludzie przychodzą i odchodzą a mój problem nadal leży. Ludzie zatrudnieni na stanowisko handlowców - marketingowców nie potrafią sobie poradzić. Mi osobiście sprzedaż wychodzi - ale sam za dużo nie zwojuję. Długo już poszukuję kogoś z dobrymi pomysłami aby zbudować dobry plan marketingowy aby wypłynąć na większe wody tym bardziej, że produkt się bardzo nadaje i jak narazie pomimo to że ze sprzedaży na sprzedaż jego cena rośnie i rośnie to nie może osiągnąć górnego pułapu bariery. Jednak ponieważ jest on z dziedziny nowych technologii i niewielu jeszcze wie co i jak - z czym to się je, to bez osobistej dobrej choć krótkiej prezentacji ciężko go sprzedać poprzez mailing, ulotki czy reklamę wprost... Produkt ten wymaga naprawdę chwili uwagi - bardziej prezentacji ale naprawdę profesjonalnie przygotowanych a najlepiej osobistego przekazu. Chociaż może się mylę i są jeszcze inne sposoby.... a ja nie jestem w tym mocny
czy może ktoś mi udzielić jakichć choć ogólnych uwag opinii itp
Przez te 6 miesięcy wydałem już mnóstwo pieniędzy na pensje, auto firmowe, telefony, sprzęt komputerowy itp .... a nie ruszyłem z kopyta jeszcze. Fundusze powoli się kończą i może się okazać że wynalazek na skalę światową - przynajmniej ja tak twierdzę ;) może się zmarnować i na kilka lat pójść do kosza bo wcześniej czy później ktoś zrobi to co ja.
Dodam tylko, że cenę próbuję windować i to wychodzi bo mój produkt w zasadzie nie ma konkurencji a jeśli - to wyprzeda ją nie o głowę, nie o tułów ale o wiele wiele więcej
pozdrawiam i czekam na sugestie od fachowców marketingu - bo czuję że tu mi sporo brakuje a ludzie, których zatrudniałem widać też nie byli zbyt w tym światli skoro próbowałem iść drogą ich pomysłów czasem i hmmm wtapiać kasę jak się okazywało na końcu - to jednak jak widać łatwo nowemu pracownikowi przedstawić się że jest marketingowcem z kosmosu i że chce milions of dollars a potem z wielkiego balona zostaje NIC - i pracownik na dodatek nie czuje się w ogóle odpowiedzialny - eeech życie - ludziska w dzisiejszych czasach naprawdę nie chcą pracować tylko się bawić chyba
pozdrawiam





