|
Mam bardzo mało klientów |
Mam bardzo mało klientów
Posty: 17
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Ogólnie o biznesie
Autor
Wiadomość
Witajcie,jest to mój pierwszy post na tym forum. Potrzebuję pomocy, mianowicie sprawa wygląda tak jestem właścicielem małego sklepu mięsno-spożywczego w niewielkiej miejscowości (około 20 tys mieszkańców)i tu właśnie zaczyna się problem...być może z powodu mrozów, złej pogody (usprawiedliwiałem to wszystkich) mam bardzo mało klientów, chociaż sklep jest w całkiem dobrej lokalizacji. Jakiś czas temu skończyły mi się fundusze na zakup towaru do sklepu a długi u hurtowni stale rosną. Jestem tym wszystkim już tak podłamany że nie mogę się skupić na pomyśle jak ratować moją działalność. Dowiedziałem się jednak że mogę ubiegać się o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego na rozwój działalności, wymogiem jest jednak że w biznes planie umieszczę jakiś innowacyjny pomysł związany z moim sklepem.I tu zaczynają się prawdziwe schody bo nie mam zielonego pojęcia co mógłbym zrobić, przebranżowić sklep, dodać jakieś usługi czy coś (zamknięcie interesu nie wchodzi w grę ponieważ ulokowałem tam wszystkie swoje oszczędności i chciałbym dalej prowadzić swoją małą działalność ;) ) Jeżeli ktoś z forumowiczów był w takiej sytuacji bądz jest w stanie cokolwiek podpowiedzieć byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam !
Hm , ja bym odwalił jakieś super promocje. Sprzedaj troche towaru bez zysku , daj dobre ceny ze stratą na 1-2 produkty , a ludzie się zlecą. Oni uwielbiają promocje :) Przy okazji sprzedając coś bez zysku pójdzie Ci troche 'normalnego' towaru :) Powodzenia życzę.
Za mało informacji. Mróz nie pozbawia ludzi głodu ani pragnienia. Potrzeba głębszej analizy. Czy przedtem było więcej klientów ? Jeśli tak to od kiedy to się zmieniło ? Czy otwarto w pobliżu jakiś inny sklep o tym samym asortymencie? Czy w ostatnio nie podniesiono drastycznie cen lub nie zmieniono asortymentu? Jak z reklamą? Były wcześniej i teraz jakieś akcje? Sporo pytań i analizy do przeprowadzenia. Klienci to nie eter. Nie ułatniają się z dnia na dzień. Coś musiało spowodować ich odpływ. Kupują nadal nawet jeśli mniej ze względu na kryzys ale gdzieś u konkurencji.
Proponowana przez kolegę taktyka przynieść może poprawę tylko na krótki okres. Trwałe odwrócenie tej tendencji wymaga analizy dlaczego odeszli.
a może wprowadź jakieś standardy obsługi... niech sprzedawca (czy to Ty?) pyta o dosprzedaż, niech to będzie miejsce, gdzie ludzi obsługuje się z uśmiechem + kilka innych nie standardowych pomysłów... niestety moja podpowiedź może Ci pomóc jedynie przy działalności a nie przy staraniu się o fundusze z UE
na mój sposób patrzenia na świat dwie rzeczy mogą zawodzić.
Masz ujowy towar. Nikt nie wie,ze taki sklep istnieje. Trzecia sprawa. Każdy ma jakiś "swój" sklep mięsny co potrafi na drugi koniec miasta się dostać(ludz nie sklep) po swoją ulubioną "krakowska" 4 jak masz towar dobry i jakoś ludzie wiedzą o Tobie to patrząc na pkt 3 Trzeba też czasu. My jako ludzie, nie lubimy zmian, tym bardziej skoro jest nam z tym dobrze.(czyt mamy swoja "krakowska") Rozwiązanie. a)Kampania i Dobre mięcho b) Wąglik u konkurencji. Pozdrawiam i Życzę sukcesów - mi nie idzie:D
Na Twoim miejscu wzięłabym 2-3 osoby z wielką tacą kiełbas,szynek itp. I rozdawała przechodniom w ramach promocji. Dodatkowo do promocji dawałabym ulotki na temat niektórych kiełbas czy szynek.
Druga opcja to wydrukowanie ulotek,wrzucanie do skrzynek czy dawanie na ulicy.Z ulotką np 5-10% taniej (przykładowo).W ten sposób na pewno znajdzie się więcej klientów. To tyle jeżeli chodzi o mięsny .
Może konkurencja zrobiła Ci psikusa i "polepszyła" wizerunek u klientów?
Na kiełbase :) Dziwne , ale "Może innowacyjne " Niech autor dopisze to do bzines planu o dof .
Często w sklepach mięsnych częstują szynkami i kiełbasą przynajmniej u nas.Ale w sumie nie widziałam żeby po ulicy chodzili z kiełbasą.Wydaje mi się,że jak komuś jest ciężko to powinien próbować wszystkiego :)
Ujmę to prosto: jeśli nie przyszli do ciebie - musisz wyjść do nich.
Im mniejsza społeczność tym bardziej muszą cię polubić. Nie ważne czy za niższą cenę, promocje czy sympatyczną gębę. Chcąc robić pieniądze z ludźmi, musisz ich polubić i dać się polubić. To odnośnie nastawienia. Wyjście z próbką DOBREGO towaru, centralnie na ulicę uważam za dobry pomysł. Nie bój się tego, siedzenie na d..ie w sklepie przynosi ci przecież straty ! A z czym połączyć degustację to musisz sam się wysilić troche i pomyśleć - bo że to nie ma być tylko jedzenie na krzywego tylko zorganizowana promocja CZEGOŚ nie trzeba tłumaczyć bo prowadzisz biznes. Pomoże ci w tym wycieczka po konkurencji, nie ma lepszej i szybszej nauki, wie kto spróbował ;) Za m-c nie wcześniej; napisz co dodałeś od siebie i jaki efekt daje TWOJE działanie.
Kolego PiotraZ, za dobrym mięsem potrafię jechać o 5 rano na targ. Odpowiedz sobie szczerze, czy mięso z Twojej hurtowni jest wysokiej jakości. Jeżeli szczerze uważasz, że TAK i poleciłbyś je swojej najbliższej rodzinie to ważne jest abyś wyszedł z nim do klienta.
Myślę, że zamiast zarzynać się z wiecznymi upustami na dzień dobry dla każdego lepszego klienta, (jako, że nie masz nic do stracenia) spróbuj wdrożyć program lojalnościowy. Przychodzi klient, kupuje towar a ty proponujesz mu od "następnego zakupu" np 3% zniżki (w zależności od możliwości upustu) na wszystkie towary informując jednocześnie, że za każdego poleconego przez niego klienta, który do Ciebie przyjdzie i kupi za minimum jakąś niewielką kwotę (chodzi o to żeby ludzie nie przychodzili kupować byle czego za 1 gram) otrzyma 3% zniżki, a polecający +1% (czyli 4, aż powiedzmy do 10% ). Co do wysokości upustów, musisz sobie przeliczyć na ile możesz sobie pozwolić. Natomiast co do identyfikowania klientów, na start możesz wręczać im kartkę z numerem oraz pieczątką firmową, a u siebie prowadzić ewidencję gdzieś w notatniku.
W małych społecznościach (niewielkie miasta, jak w Twoim przypadku) wszyscy (prawie wszyscy) się znają, a decyzję, gdzie i co kupić podejmują pod wpływem rekomendacji znajomych.
Jeżeli Jadźka będzie u Ciebie kupować i będzie zadowolona z zakupów w Twoim sklepie, to owa "przysłowiowa Jadźka" opowie o nim rodzinie, znajomym z Twojego otoczenia. Musisz zatroszczyć się o taką "Jadźkę" czyli: przypomnij sobie, kto jest Twoim stałym klientem, kto do Ciebie najczęściej przychodzi, wtedy, takiego klienta rozpieszczaj do granic możliwości - a to daj spróbować nowej szyneczki, poplotkuj itp itd. Zadowolony klient = dobra rekomendacja!! Mam jeszcze jedną propozycję: jeżeli w miasteczku znajduje się targowisko, gdzie zjeżdżają się ludzie z okolicznych wsi, może rozdawanie ulotek (oczywiście z wielkim napisem "PROMOCJA") przyniesie oczekiwany skutek? Wraz z ulotkami urządź degustację, jak już ktoś Tobie tu rekomendował i.. patrz tylko, jak interes się kręci! :) Powodzenia PS. Dbaj o jakość!! Jakość i jeszcze raz jakość!! Poprzez dużą konkurencję i możliwość wyboru klient stał się wybredny. Weź to pod uwagę.
Tutaj mogę się zgodzić,ponieważ moim zdaniem również bardzo wiele zależy od promocji. Im będzie ona lepsza,tym więcej klientów możesz przyciągnąć. Poza tym z tego co piszesz,wynika że to nowy sklep,więc nic dziwnego że na początku jest mniej klientów.
Z powodu nie najlepszej kondychy Związku Sowieckich Republik Europejskich oraz mody na żywność eko ludzie zaczynają restaurować swoje małe gospodarstwa rolne. Więc ta konkurencja na mięso wcale nie musi pochodzić z innych sklepów czy to dużych czy to małych, lepiej zorganizowanych etc. tylko od jakichś małorolników z obrzeży miasta, którzy handlują zdrową żywnością i trudno się dziwić ludziom, że wybierają ich towary, bo są zdrowsze i często wcale nie droższe...
Spróbuj się dowiedzieć czy jest tak jak mówię i np. zaproponuj im współpracę. Dodasz wtedy segment zdrowych wędlin. To nie będzie łatwe, bo musieliby się dostosować do chorych wymogów faszystowskiej UE, ale przynajmniej się dowiesz co i jak. Możesz też wysłać żonę/córkę/brata/syna, żeby zrobili wywiad terenowy i zakupili u każdego takiego rolnika po trochu każdego towaru, żeby się dowiedzieć czy są konkurencyjni ze sklepem.
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Mam bardzo mało klientów": - Arbitraż na Forex-bardzo niskie ryzyko,bardzo wysokie zyski - ODSTAPIE BARDZO DOBRY BIZNES DLA LUDZI Z BARDZO DUZYM KAPITA - jeansy bardzo duz ilosci bardzo tanie - 20 000 zł - czy to nie za mało? - 13 lat mało środków:(
Posty: 17
• Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|