Witam!
Jakiś czas temu spotkałem sie z ogłoszeniem pewnej sieci telekomunikacyjnej, która chciała postawic maszt na naszym bloku na osiedlu. W zamian za dzierżawę proponowała kwotę 20tys zł rocznie. oczywiście mieszkańcy nie zgodzili się, były pisane listy protestacyjne, bo wiadomo: szkodzi, itp...
Stąd też wpadłem na pomysł. Może to nie jest pomysł, bo raczej to nie jest odkrywcze, ale jakas szansa na niezłą kasę.
Wystarczy miec kawałek ziemi, o wiele łatwiej na wsi bo taniej, i zaproponowac współpracę z siecią (jest ich kilka) na budowe takiego masztu. Wiadomo w mieście, jeśli maszt jest na bloku, to raczej mieszkańcy tego bloku nie będa mieć z tego jakiejś kasy, a raczej spółdzielnia, ale w przypadku własnego kawałka pola lub małej działki cała kaska idzie dla własciciela.
Mam teraz do was pytanie drodzy forumowicze: czy warto nad tym się zastanawiać i coś mysleć w tym kierunku? ewentualnie działać? Może ktoś z Was ma w tym jakies doświadczenie?
Pewne jest jedno: sieci telekomunikacyjne będą stawiać coraz więcej nadajników. Cały zonk w tym gdzie beda je stawiać. Ale w końcu to nie problem sie dowiedzieć
Kupno ziemi na wsi nie jest problemem, zwłaszcza jakiegos nieuzytku. Ważne aby ten kawałek pola był w dobrej lokalizacji. Sam nie mam takiego pola, ale moze warto by w to zainwestować?
Czekam na jakieś wskazówki
Pozdrawiam





