Nie wiem jak to się fachowo nazywa ale byłem kiedyś w górach i idąc jedną ulicą zauważyłem kolejkę jak do sklepu mięsnego 20 lat temu. Postanowiłem się przyjrzeć za czym ta kolejka stoi no i okazało się że to nic innego jak koleś z jakąś maszyną wytwarzającą takie kuleczki - prażynki jakby z karmelu , z orzechami. Wsypywał to w zawinity w rurkę papier i gdy sam to spróbowałem to było naprawdę smaczne!
Pomyślałem teraz że może wartoby zainwestować w taką maszynę i przejechać się kilka razy w miesiący po jakiś festynach, piknikach itp a gdy już bym wyszedł na prostą wtedy zarej. bym działalność gosp i może zajął się produkcją i opakowaniem do sklepów na półki.
Co o tym sądzicie? A głównie zależy mi na tym jak nazywa się ta maszyna i ten produkt : jakieś karmelowe kuleczki - prażynki???
Aha! Maszyna wyglądała jak bęben od pralki i kręciła się tworząc w środku formy kuliste.
Z góry dzięki na odp./



