Witam,
Gdzieś już chyba przewijał się ten temat, ale chciałbym poznać Wasze opinie na ten temat. Jak zapewne wiecie windowanie cen materiałów budowlanych jest spowodowane ślepą gonitwą (Boże bo jeszcze zdrożeje - więc kupujmy na tony) oraz bardziej racjonalnym deficytem podaży.
Wracają złote czasy cegielni i inne fabryk surowców dla budowlanki, ale zanim zorgranizują się na nowo upadłe kilka lat wcześniej - można pomyśleć o sciąganiu materiałów ze wschodu - Ukraina, Rosja a może i Chiny.
Czytałem gdzieś jakieś wyliczenia nawet (cenę za transport morski - kontenery itd) i wydaje się to bardzo rozsądne.
Proszę o wypowiedzi bardziej zorientowanych



