Aragonis napisał(a):kroolic napisał(a):wystarczy obserwować co się dzieje na rynku ogólnie, pewne działalności rozwijają się , inne zbliżają się do punktu krytycznego po którym nie ma już tak naprawdę wzrostu dochodów, a branża zaczyna wyhamowywać. Jeśli się o czymś bardzo dużo mówi, pisze, reklamuje, jeśli zachęca się w taki sposób do inwestowania w daną działalność (w tym wypadku placówki bankowe) tzn. że nie jest dobrze w danej branży. Ci co już wystartowali kilka lat temu poradzą sobie, bo mają już bazę klientów, aczkolwiek będą również przechodzić chude lata już niebawem. Natomiast placówki bankowe w małych miejscowościach, to temat ostatnio tak mocno rozpowszechniony, że chyba nie ma już banku który nie rozwijałby swojej sieci w tego typu miastach i ogólnie w kraju. Można by pomyśleć, że skoro inwestują w rozwój sieci - to dobrze - dobrze może dla banku, niekoniecznie dla partnera, który inwestuje swoje pieniądze ponieważ przy tak dużej konkurencji, albo część placówek odpadnie za jakiś czas, a partner pozostanie ze super drogimi meblami placówki i długami, albo dochody już nie będą tak atrakcyjne jak dotychczas. Może się mylę, ale nadal uważam, że nie jest to najlepsza inwestycja swojej gotówki (w małych miejscowościach), choć AIG robi swoje i partnerzy są zadowoleni. Wszystko zależy od grupy docelowej jaki obrał sobie dany bank, AIG akurat trafia w najlepszą i najszerszą grupę klientów, czyli emerytów i rencistów , głównie ludzi starszych, a banki które kładą nacisk na młodych (jak np. mBank) w małych miejscowościach mogą nie przetrwać, ponieważ jedni młodzi , są zbyt młodzi :), inni młodzi wyjechali za granicę, pozostała niewielka grupa docelowa, która nie do końca ma odpowiednią zdolność i historię kredytową, co ogranicza ilość sprzedanych kredytów, co ogranicza przychody, a zatem i dochody partnera takiej placówki. Dlatego proponuję naprawdę się dokładnie zastanowić, czy warto....... Ryzyko jest, pokusa też, pozostaje wybór.... pozdrawiam
Co za głupoty wypisujesz sory ale jak to czytałem to nieźle się pośmiałem. Widać że nie masz wiedzy o gospodarce, trendach a swoje opinie opierasz na wiadomościach z netu lub tv. Nie strasz ludzi bo to co piszesz nie ma pokrycia. Jeśli już dajesz takie tezy to daj fakt z życia np. czynnik taki jak: ilość upadających firm do otwieranych, spadek czy wzrost wynagrodzeń, spadek czy wzrost bezrobocia,czy jakiś bank w PL ma kłopoty z płynnością,czy oprócz czynnika takiego, że spada tempo wzrostu gospodarczego-jednakże jest to stabilne tempo ponad 4,4 pkb na rok, gdzie masz jakieś krytyczne sektory? Pomijam sektor publiczny bo to utopia w naszym kraju. Zanim coś napiszesz radzę nabyć wiedzę na dany temat nie tylko korzystając z portali i tv.
Pojęcia nie masz o bankowości, marketingu, popycie-podaży... W Polsce wciąż na jednego mieszkańca przypada mniej banków, bankomatów/wpłatomatów niż w Europie Zachodniej i to jeszcze sporo do tego brakuje więc banki będą szukały nowych rozwiązań dotarcia do potencjalnego klienta czy ci się to podoba czy nie. Sektor bankowy w Polsce jak i instytucje finansowe są jednymi w najbezpieczniejszych w Europie, poza tym ten sektor gospodarki jest w fazie wzrostu a nie upadku więc śmiało można z głową inwestować w bankowość.
Panie Aragonis, spójrz sobie na aktualną sytuację w bankowości !!! Gdzie ty żyjesz ? w puszczy? Miło mi że Cię rozbawiłem, ale odbiega ten wątek od sedna sprawy.
Nie ma pokrycia to co napisałem?? :))) przykład AIG w USA, w Polsce już są większe restrykcje w przyznawaniu kredytów, wysokość lokat rośnie z miesiąca na miesiąc - dlaczego???? domyśl się, echhh, wygadujesz sam głupoty jak Saddam, gdy wojska USA były za plecami, a on mówił do ludu , że USA kłamie, że nie ma żadnego ataku..... hehehhe, pozdrawiam i życzę życia w dalszym zakłamaniu!




