|
Miasteczko ponizej 8 tys, silownia czy jest sens? |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Znalazlem na forum kilka podobnych tematow jednak dotycza one wiekszych miejscowosci, chcialbym sie doradzic (juz prawie sie zdecydowalem) czy w miasteczku zamieszkiwanym przez 8 tys mieszkncow jest sens otwierac silownie (fitnes club) na powierzchni okolo 200- 300 m2? Do wiekszych miast jest srednio 40 km oraz znajduja sie tutaj trzy szkoly srednie. niestety nie dysponuje zbyt duza gotowka (okolo 120 tys)dlatego na sam poczatek mysle o samej silowni wraz ze sklepem z suplementami oraz porcjowanymi odzywkami, pozniej chcialbym rozszerzyc dzialalnosc o saune, sale treningowa wyposazana w maty i worki treningowe(oczywiscie jak wszystko pojdzie dobrze) . Na terenie nie funkcjonuje ani jedna silownia (nie liczac malych szkolnych). Wiem ze jest to bardzo male miasteczko jednak ciekawe jest to ze znajduje sie tu od dawna okolo 10 sredniej wielkosci marketow samoobslugowych , kilka salonow rtv, a nawet hoteli. Biorac to wsyzstko pod uwage jestem sklonnny zaryzykowac jednak jak pomysle ze na sam czynsz mysze sprzedac okolo 120 karnetow(srednio za metr 20 - 22 zł) to ogarnia mnie zniechecenie. Bardzo bym prosil o rade jezeli ktos jest zorientowany w temacie.
Więc tak pomysł nie jest zły, jeśli tak jak mówisz są trzy szkoły średnie to jest trochę młodzieży a dużo młodzieży chodzi właśnie na siłownie więc myślę, że to sie opłaca. Chociaż z tym czynszem nie jest za fajnie.... a po ile byś chciał sprzedawać te karnety??? A i ile zamierzasz kopić za tą kasę sprzętu bo musisz sobie dojąc od tej sumy inne wydatki typu umeblowanie, lada, trochę suplementów, szatnie itp więc za dużo Ci nie zostanie....
Posty: 2 • Strona 1 z 1
|
|