Witam
Moja mama prowadzi sklep w niewielkim miasteczku. W asortymencie znajduje sie mieso, wedliny i drób oraz spożywka bez alkoholu i papierossów. Do tej pory prosperowało nieźle, jednak masowy atak marketów oraz innych tego typu rzeczy wdał sie we znaki. W okolicy jest kilka sklepów z alkoholem ale są czynne do max 20. Znajduję sie rowniez markecik ale położony na drugim koncu miejscowosci. Stacje benzynowe są oddalone o ok. 15 km, czesto sam do nich jezdze po 21 aby kupic nawet te dwa piwka na wieczor, papierosy, napoj i jakies lekkie przekaski, a wiadomo marza tam kosmiczna.
Znam sie troche na handlu mimo iz jestem mloda osoba (23 lata), wiec moglbym calosc prowadzic sam i dac troche matulce odpoczac :) pracownika mamy zaufanego, wiec te kwestie mam juz ustalone.
Namawiam aktualnie mame na koncesje(nie bedzie z tym problemu, sasiedzi zyczliwi, szkoly daleko, szpitala itp. brak), ale tylko samo piwo (bez wina, oraz wodki), na poczatek. Myslalem nad tym, że do godz 17 bedzie sprzedawane mieso i drob (oraz reszta tj spozywka i piwo) a od 17 tyko spozywka, napoje i piwo, poniewaz ludzie nie kupuja w tak poznych godzinach wedlin, może i kupuja, ale nie warto trzymac calego asortymentu w ladzie chlodniczej która pobiera duzo pradu dla jednego klienta który kupi kilka plastrów szynki lub jedno udko.
Bedzie rowniez mozliwosc jakby oddzielenia czesci miesnej od reszty, wiec calosc bedzie sie ladnie komponowac.
W weekendy jest czynna dyskoteka w pobliskiej miejscowosci, jedyna droga prowadzi obok mojego sklepu wiec popyt na piwo bedzie. Moze dorzuce papierosy...
Mam znajome hurtownie alkoholi wiec moge liczyc na rabaty lub atrakcyjne promocje
Sklep bylby czynny do 24 w robocze, piatek i sobota do 2-3.
Co o tym sadzicie? Jakies rady?
Dziekuje




