Mamy kolejnego newsa przedwyborczego:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=147e7
W wakacje przedstawiłem swoją ocenę historycznych relacji Miller-Lepper. Już na początku lat dziewięćdziesiątych funkcjonował w socjaldemokracji konflikt między Kwaśniewskim oraz Millerem. Głównym powodem był oczywiście spór o przywództwo. Trochę się uspokoiło, gdy Kwaśniewski został wybrany na prezydenta RP, a pozycja Millera w SLD była niekwestionowana. Ale "bezpartyjny" Kwaśniewski nadal chciał kontrolować SLD. Kwaśniewski przy wsparciu Michnika i UW zbudował swoją frakcję w SLD, której pozycja mogła zagrozić aspiracjom Millera do przywództwa w SLD. "Wpuszczenie Samoobrony" na salony polityczne nie było dziełem przypadku. W ten sposób Miller zbudował sobie frakcję poza SLD, która w sposób bardzo sprytny wspierała Millera, a wyborcy zagłosowali na Samoobronę widząc w niej nadzieję na rozliczenie afer. Ale przezież nie to było celem Andrzeja Leppera.
Nadszedł czas, gdy Lepper ma okazać wdzięczność Millerowi i właśnie to Lepper teraz planuje. Na razie co prawdą sondują, jak wyborcy zareagują na pierwsze miejsce w Łodzi na liście Samoobrony Millera, ale jeśli to będzie poparcie dla kandydatury Millera na liście Samoobrony, to Miller zacznie odbudowywać swoją frakcję. Nieważne gdzie. Na razie Miller i Kwaśniewski w obliczu poważnego zagrożenia ze strony PiS zakopali topory wojenne. Niezbyt głęboko. I te topory nie będą odkopane, dopóki jest zagrożenie ze strony PiS.




