Tak się zastanawiam, czy ludzie nie mogli by wykożystać tych hektolitrów wody jaka jest zużywana w blokach, poprzez zastosowanie turbin do przetwarzania w energię elektryczną/lub w okresie zimy jako wspomaganie do cyrkulacji wody w zbiornikach grzewczych doprowadzających wodę do kaloryferów.
Woda pochodziła by z kranów i prysznicy( bo "szambo" mogło by szybko zatkać turbiny;)
Energia może nie duża ale kilka tyś rocznie pewnie by zwróciła.
Rozważania czysto teoretyczne...




