Ja firmę zakaładałem w 1994 roku. Zajmowałem się serwisem RTV, składałem komputery.
Zawsze sam jeździłemm po towar do hurtownii a potem sprowadzałem również elektronikę używaną i taką z palet z Niemiec. Sprzedawałem to na bazarze, giełdzie i na wschodnich przejściach granicznych.
We wpisie miałem dopisane usługi transportowe już wcześniej, więc niczego nie musiałem zmieniać, jedynie zmieniłem vana na busa i zabrałem się za szukanie zleceń.
Początkowo myślałem, że bedę jeździł w jednej z firm kurierskich, ale po dniu szkolenia i poczytaniu opini na temat takiej pracy w necie, dałem sobie spokój. Opisałem to w którymś wątku na tym forum.
Prowadząc serwis i sklep nabyłem pewne doświadczenie w pozyskiwaniu Klientów. A w jeździe również spore, bo zawsze intensywnie podróżowałem, a ostatnio prawie co tydzień, dwa latałem do Niemiec i potem na wschodnie przejścia.
Zrobiłem sobie stronę www, powpisywałem się do katalogów branżowych, wystawiam aukcje na Allegro, wydrukowałem ulotki, wizytówki i objeździłem w okolicy urzędy, firmy, sklepy, hurtownie. Do tego nr. telefonu na busie i czekanie na Klienta w miejscach gdzie może się trafić zlecenie, czyli pod marketem.
Mam już sporo telefonów z pytaniami, pojedyncze zlecenia i kilka propozycji podpisania stałej umowy na współpracę. I to na jazdę z towarem (meblami np.) po mieście jak i na kursy za granicę.
Jak ktoś mieszka w imnnym regionie kraju, niż mój (lubelszczyzna) to myślę, że będzie miał nawet łatwiej pozyskać zlecenia.



