Co sądzicie o takim biznesie jak chodzenie po szkołach. MDKach itp. placówkach z gadami i płazami typu niewielkie węże, jaszczurki, patyczaki, żółwie i inne nie stwarzające zagrożenia gady, płazy i opowiadanie, okazywanie na żywo oraz dawanie do potrzymania oczywiście pod kontrolą opiekuna?
Za moich młodych czasów były takie właśnie takie grupy.
Ja właśnie przez cos takiego zaraziłem się miłością do węży.
Zaznaczam, że znam się na tym na tyle by gwarantować najważniejsze w takim wypadku bezpieczeństwo dzieci.





