Witam.
Spotkalem sie z nowym rodzajem tynkow gipsowych , nie wiem czy sa juz one w polsce tylko slyszalem o maszynowych ,a to sa zupelnie inne.A mianowicie nakladasie je recznie specjalna traulą a do sufitów sa szczudla zeby nie marnowac czasu na platformy i ich przestawianie.Maja regulowana wysokosc i chodzisz po calym gipsowanym pomieszczeniu z wolnymi rekami. Moge przeslac zdjecia tych narzedzi na maila.w jedna reke bierzesz traule a wdrugo hoka(tj. taki kwadrat z raczka od dolu zebys nie musial nabierac z wiadra. Nakladasz na niego jakies 3-4 kg)Tynk ten nazywa sie "skim" a jak sa wieksze nirównosci to najpierw nakladasz bondon (po rozrobieniu wyglada jak kasza) mozna nakladac nawet 5 cm ,gdzie skim w mm. Moj znajomy sie tym zajmuje i potrafi zrobic w 12h z pomocnikiem który mu miesza i podaje jakies 100-120 m2.Wezmy taki sredni pokój w mieszkaniu .Zaczyna od sufitu potem naklada pokolei sciany nastepny etap to wyprowadzanie sciany i sufit traula a rogi specjalna rogówka.Jak przyschnie moczy gobke w wodzie(podobna do tej co uzywaja kafelkarze ale zrobiona z gumy) i robi flatowanie(tak jak zacieranie).nastepnie 2 wyprowadzania lekkie i mocne ostateczne i gotowe."Szklo" 2 dni schniecia i malowanie.Ta metoda pokój robisz w dzien,tradycyjna czyli nakladanie i szlifowanie 2 a nawet 3.
Mam mozliwosc sprowadzenia narzedzi i materialu worek 20kg okolo 15 euro wydajnosc 4-6 m2



