|
Multiagencja ubezpieczeniowa |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam, jestem studentem (koncze wlasnie 3 rok) i tak sobie mysle ze czas juz zajac sie jakims biznesem i mam taki pomysl na multiagencje ubezpieczeniowa tylko nie wiem czy to wypali poniewaz miasto z ktorego pochodze jest dosyc male, niecale 40 tys, z drugiej jednak strony w miescie w ktorym studiuje jest to Wałbrzych, z tego co slyszalem taka agencja funkcjonuje i radzi sobie bardzo dobrze, z tym ze walbrzych jest prawie 4 razy wiekszy. Jak myslicie w miescie tak malym jak moje taki biznes bylby w stanie sie przyjac. i sprawa nr 2 nie mam specjalnie pojecia jak sie do tego zabrac czy to sie negocjuje z poszczegolnymi firmami ubezpieczoniowymi prowizje czy jest to jakos ustalone jakimis przepisami. Moze ktos z was zetknal sie z tego rodzaju biznesem i moze troche pomóc. Wklad poczatkowy nie jest zbyt duzy, chcemy to otworzyc razem z kumplem a wiec 2 biurka 2 komputery jakis maly lokal i juz, mysle ze 20 tys wystarczy na start z jakas reklema w lokalnym radiu i prasie.
Multi agencja ponosi za soba pewne ryzyko sprawa ma sie tak ze najpierw musisz zdac odpowiedni egzamin bez licencji agenta nie mozesz ruszyc, potem dosyc drogie ubezpieczenie sie na wypadek bledu. Gdybys otworzyl agencje jednego ubezpieczyciela nie musisz sam sie ubezpieczyc bo za twoje bledy bedzie odpowiadala centrala
multiagencja, jak powiedzial speedy, musi byc ubezpieczona od OC. ubezpieczenie kosztuje nawet do 8000 za rok (zalezy od firmy, ale mozna znalezc za okolo 4000). jest to pierwsza jakby bariera, bo pierwszy rok jest najciezszy.
wedle nowych przepisow, aby otrzymac licencje agenta ubezpieczeniowego, nalezy odbyc 150godzinne szkolenie (organizowane przez poszczegolne towarzystwa), a nastepnie zdac egzamin panstwowy KNUiFE (nie jest to jakis nadludzki wysilek). mozna podpisac umowy agencyje z bardzo wieloma towarzystwami, wszystkie wyszkola nas ze swojego produktu. problemem jest natomiast utzrymanie ich wszystkich w ofercie, poniewaz towarzystwa narzucaja plany (nawet okolo 5000zl sprzedazy miesiecznej). jesli nie bedziemy wywiazywac sie z nich to nie przedluza lub zerwa umowe agencyjna z nasza multiagencja. na agencji ubezpieczen da sie zarobic oczywiscie. prowizje ubezpieczen komunikacyjnych oiscyluja w granicach 8-11 % (zalezy od towarzystwa, te mlodsze czy bardziej akspansywne daja wieksze prowizje na zachete). no ale juz np od ubezpieczenia mieszkania mozeby otrzymac nawet 26% (przy sredniej kwocie policy na 150 zl, pieniadze nie sa tragiczne). troche innym tematem sa ubezpieczenia na zycie. ogolnie rzecz biorac jest to akwizycja akwizycja akwizycja. jednakze, gdy znajdzie sie czlowiek odpowiedniego szkicy charakteru to zarobi na tym, naprawde dobra kapuste, bo prowizje otrzymuje sie przez caly czas trwania polisy!! jednakze nad kazdym klientem trzeba pracowac wlasciwie non stop, aby utrzymal polise. aby wyzyc z "zyciowek" tylko trzebaby sprzedawac jakies 3 w miesiacu. miasto 40tys bez zadnych obaw nadaje sie pod taka multiagencje. bez obaw. jesli bedziecie krok do przodu przed innymi lamusami to bedziecie zyli z tego na pewno. w prowadzeniu takiej multiagencji pomocne sa gotowe programy wspierajace. po ich zakupie przypominaja o wszystkim i prowadza baze (nie chce ich reklamowac z nazwy) moim zdaniem dobrym pomyslem byloby przy okazji takiej dzialalnosci dokoptowac jeszcze kredyty i fundusze inwestycyjne i tym sposobem wyroznic sie jako profesjonalna niezalezna placowka finansowa. pomyslcie nad tym. popieram i kibicuje.
Musisz przejść dokładnie teoretycznie w pierwszej firmie 152 godz. a w następnych po 48. Dołóż sobie jakieś kredyty i będziesz miał git. Ja żyje w miasteczku 50 tys. mieszkańców i da się wyżyć. Początki są trudne ale później jakoś pójdzie. Powodzonka
Posty: 4 • Strona 1 z 1
|
|