tak rzucam - może się ktoś weźmie za ten "śmierdzący" interes :)
mój znajomy kiedyś miał pomysł (nic z tego w końcu nie wyszło i ostało się na pomyśle)
aby otworzyć muszarnię... pomieszczenie, ludzie którzy przerzucają zepsute mięso itd.
Jak się zalęgną robaki - zbierane i zamrażane po czym sprzedawane dla wędkarzy...
no niby dobry interes to miał być :)



