Jestem w kropce nie wiem czy zakładać DG czy nie.
Sprzedaję książki używane przez internet.
Sprzedarz żadnej książki nie przekracza 1000 zł.
Nigdzie nie pracuję, ale sie uczę.
Sprzedarz jest ciągła. Czytełem:
Przedmioty służące do użytku osobistego będą zwolnione z podatku dochodowego, jeżeli zostaną przetrzymane przez sprzedającego, co najmniej sześć pełnych miesięcy kalendarzowych (niekoniecznie wykorzystywane, używane). Bez względu na częstotliwość sprzedaży i uzyskane ceny sprzedający nigdy nie będzie prowadzić działalności gospodarczej z tytułu dokonywania takiej sprzedaży. Sprzedaż takich przedmiotów osobistych nie podlega również nigdy opodatkowaniu podatkiem VAT. Jeżeli do tego cena nie przekroczy 1’000 zł, to umowa będzie zwolniona z podatku od czynności cywilnoprawnych (i z obowiązku złożenia deklaracji PCC-1).
Książki skupuję po skupach makulatury.
Z powyższej definicji wynika że jestem zwolniony z podatku. Czy dobrze to rozumiem?



