|
Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym - strona 2 |
Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym
Posty: 25
• Strona 2 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Twoja firma
‹ Prawo
Autor
Wiadomość
Witam. Czy mógłby mi ktoś udzielić informacji na temat tego co się dzieje później, gdy nie wniesie się sprzeciwu i nie zapłaci się kwoty, która jest na nakazie zapłaty w postępowaniu upominawczym?
Posiadacz nakazu zapłaty idzie do sądu, gdzie dostaje tytuł wykonawczy.
Następnie taki nakaz z tytułem wypada dostarczyć do komornika, a potem to juz tylko czekać aż komornik ściągnie należność... (albo i nie ściągnie bo nie ma z czego).
Dziękuję. A jeżeli nie ma z czego, to co dzieje się dalej? Jestem samotnie wychowującą mamą. Miałam już potrącenia komornicze z wynagrodzenia, ale po jakimś czasie komornik umożył postępowanie, ponieważ zarabiam najniższą krajową i nie było z czego potrącać, mieszkam z rodzicami i właściwie to nie mam nic co byłoby moje...
Jak nie ma z czego, to nie ściągnie (bo nie ma z czego)
Witam, mam duży problem. Miałam dług z odsetkami za mieszkanie, do zapłacenia u zarządcy wspólnoty. Nie zapłaciłam. Minęło pół roku i pracodawca mnie informuje że otrzymał pismo od komornika o "zajęcie wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonania potrąceń"
I. Na wniosek wierzyciela: Wspólnota mieszkaniowa i na podstawie tytułu wykonawczego: Nakaz zapłaty w post. upominawczym Sądu Rejonowego, zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Na mocy przepisów art.881 i dalszych kpc została wszczęta egzekucja z wynagrodzenia za pracę i wymienionych poniżej wierzytelności przeciwko dłużnikowi: (moje dane) celem zaspokojenia należności: należność główna 8581,45zł odsetki do 14-01-2011r. 5177,92zł ... Jestem załamana, bo wcześniej nie otrzymałam żadnego pisma z sądu itd. Dopiero mój pracodawca mnie o tym zajęciu pensji informuje, ze zdziwieniem pytając skąd takie ogromne odsetki. I tu proszę o odpowiedź czy istnieje możliwość umorzenia tych odsetek w owym stanie całej tej sprawy i zapłacenie tylko faktycznego długu? Czy dobrze rozumuję, że wysokość tego długu to: 8581,45(należność główna) - 5177,92(odsetki do 14-01-2011) = 3403,53 ? Czy mogę jeszcze zapłacić kwotę bez odsetek?
Witam,
Jeżeli nigdy nie odebrała Pani nakazu zapłaty powinna Pani jak najszybciej (niezwłocznie) złożyć sprzeciw od niego wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Następnie po przywróceniu terminu złożyć wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego. To da Pani więcej czasu. Ponadto należy rozważyć, że czy nie doszło do przedawnienia roszczenia Wspólnoty Mieszkaniowej. Niestety podaje Pani za mało danych żeby to stwierdzić. Co do zasady roszczenia z tytułu czynszu przedawniają się z upływem 3 lat od dnia ich wymagalności. W Pani przypadku wysokość odsetek wskazuje, że mogły zostać naliczone za podobny okres. Odpowiadając natomiast na pani pytania: 1. Umorzenie odsetek to tylko dobra wola wierzyciela. Zgodnie z prawem art. 481par. 1 k.c. Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Dodatkowo wierzytelność została stwierdzona tytułem wykonawczym, który obecnie może być egzekwowany przez okres 10 lat. Co do umorzenia odsetek musi zatem Pani porozumieć się z wierzycielem. Innej możliwości nie ma. 2. Proszę pamiętać, że oprócz należności głównej i odsetek, będzie Pani zobowiązana do zapłaty kosztów procesu oraz kosztów postępowania egzekucyjnego. W razie pytań proszę pisać, postaram się pomóc. Pozdrawiam
Witam. Dzięki za odpis. Byłam u prawnika, który szybko ostudził moje nadzieje, odpowiadając że wyrok pomimo nie odebrania na poczcie uważa się doręczony. Zgadza się. Jednak w międzyczasie doszły inne nieprawidłowości. I tu mam pytanie: czy mój zarządca może za moimi plecami(czyli tzw.nieobecnością na zebraniu)obciążyć mnie takimi kosztami? Otóż owy zarządca w tych ponad ośmiu tysiącach obciążył mnie wedle udziału, za np.remont instalacji gazowej w budynku, której nie posiadam w mieszkaniu(prawie tysiąc złotych) No i oprócz tego że obowiązują mnie co miesiąc opłaty oczywiste takie jak zaliczka na pokrycie zarządu oraz fundusz remontowy. To w międzyczasie pozwolił sobie uchwalić na jednym ze zebrań, o którym nie wiedziałam, uchwałę na podstawie której utworzył wyodrębniony fundusz remontowy na remont dachu, który nie został spełniony nawet w 50% bo skończyło się na wymianie 2 okienek dachowych i jakieś innej pierdołki. Jednakże mnie obarczono kosztami ok. 2tyś złotych. Następnie owy wyodrębniony fundusz zmienił miano na zwykły fundusz remontowy,i po rzekomej zgodzie członków wspólnoty ustalono prawie 5 zł/m2. Czyli jak m-c opłaty za "bez czynszowe" mieszkanie wynosiły ok.60zł(zaliczka) i ok.18zł(fundusz remontowy) tak po tym magicznym wyodrębnieniu 260zł miałam płacić extra. I tu jestem w kropce. Prawnik polecił mi pójść don komornika, gdzie w efekcie przy okazji zajął mi auto i polecił mi dogadać się z samym zarządcą że np.może on odstąpić od odsetek przy automatycznej zapłacie długu faktycznego. A co zrobić gdy ten dług nie jest tak całkiem wedle prawa? Będąc u zarządcy dowiedziałam się w windykacji że nie jest on już obecnym moim zarządcą tylko poprzedni. Już wyjaśniam: Na początku w naszym miasteczku rządziła jedna duża pokomunistyczna firma X -od wszystkiego. W 2004 w miarę funkcjonowała jako "zarządca" W ciągu następnych kilku lat zaczął się w "X" kryzys, wszyscy w niej kradli," X" zadłużała się po uszy,i kiedy w w 2008r. nadszedł prawie kres jej działalności, przejęła ją firma Y z zarządzenia burmistrza. No i zaczęło się odkopywanie wszelkich niespłaconych należności dla poprzedniej firmy. Oczywiście to firma Y wytoczyła mi proces o zapłatę wyliczoną jeszcze przez firmę X.
Na dniach gdy udałam się do firmy "Y" zapytać dlaczego taka to wysoka kwota, dlaczego mam płacić za tą naprawę inst.gazowej, i dlaczego odsetki to ponad 5tyś. Powiedziała mi tam Pani,że dlaczego mam płacić za to to nie wie. Że ich odsetki to tylko ponad 1tyś .Że o to z obecnym zarządcą muszę się dogadać. I tu zrobiłam wielkie oczy, Pani też się zdziwiła że nic nie wiem,że na początku roku jako lokatorzy mieliśmy sobie samemu wybrać zarządcę. A jak nic nie wiem to pewnie zostałam przydzielona do "domyślnej" firmy "Z" którą poprzednio była firma "X" . No i tu ręce i nogi opadają. Następny prawnik skupia się nad tym że aby wniosek o przywróceniu terminu był skuteczny to muszę posiadać " alibi" dla sądu na min. miesiąc, czyli co ze mną się działo, że nie odebrałam poczty z postanowieniem a później z wyrokiem. To wszystko mnie przerasta, już totalnie nie wiem co robić. Czy jest jakaś nadzieja aby to jakoś rozwiązać bo to jakaś trauma jest. Czy stoję po stronie prawa z tym remontem inst.gazowej i z tym wyodrębnionym funduszu bez mojej zgody o kosmicznym koszcie? Czy tak faktycznie muszę mieć papierek dowodzący mojej niemożności odebrania przesyłki np z powodu pobytu w szpitalu lub urlopu aby sąd przywrócił ten termin? Proszę o poradę. Przepraszam za moje zawiłości treści, ale jak piszę o tym wszystkim to udzielają mi się negatywne emocje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, a każdy prawnik za 5 minut kasuje 70-80zł.
mam pytanie mianowicie rok temu dostalem mandat za spozywanie alkoholu w miejscu publicznym ktory zaplacilem,jakies 3 lata temu z sadu grockiego przyszlo mi nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym,zaplacilem to oczywiscie,zlozylem papiery do sluzby mundurowej,czy moge miec jakies problemy ?
Witam. Mam z ZTM nakaz zapłaty. Zamierzam napisać sprzeciw.
Czy mógłbym prosić o oszacowanie dodatkowych kosztów z tym związanych ( wiem że samo złożenie jego to 30 zł), bo nie chciałbym nieświadomie w jakieś większe koszty się wdać.
Witam.Piszę z prośba o pomoc.Mianowicie,w ubiegłym tygodniu otrzymałam ze Sądu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.Sprawa dotyczy mojej sąsiadki,która nadużywa alkoholu,od 13 lat nęka mnie i moją rodzinę.Na jej rzecz mam zapłacić 4.500zł.za coś czego nigdy nie zrobiłam.Na drugi dzień pojechałam do Sądu złożyć sprzeciw do nakazu i dnia dzisiejszego dostałam wezwanie na 8 lipca,celem złożenia zeznań w tej sprawie.Proszę mi odpowiedzieć,czy sąsiadka bez żadnego dowodu może wygrać?????????Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedz.Agnieszka
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym - strona 2": - Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. - nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym - Uprawomocniony nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym - Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Pozew o zapłatę - Nakaz zaplaty w postępowaniu upominawczym
Posty: 25
• Strona 2 z 2 • 1, 2
|
|