|
Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym |
|
Strona główna forum
‹ Twoja firma
‹ Prawo
Posty: 14 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Chciałbym się zapytać kiedy można taki nakaz zastosować? Na jakiej podstawie prawnej?
Sąd w składzie jednoosobowym wydaje nakaz zapłaty, po czym jest on doręczany pozwanemu. Pozwany może zgłosić do niego sprzeciw w ciągu 14 dni od dnia otrzymania odpisu nakazu zapłaty, w przeciwnym wypadku nakaz zapłaty po 14 dniach uprawamacnia się .
Dziękuję. Czy sąd może taki najkaz wydać tylko na podstawie umowy? Bez dowodów potwierdzających wierzytelność pozwanego?
Najpierw sąd rozpatruje sprawę, jeśli chodzi o niezapłaconą należność wymagane jest potwierdzenie należności (np. umowa) oraz wysłane ponaglenie zapłaty.
Czy nakazowi zapłaty w postępowaniu upominawczym musi zostać nadana klauzula wykonalności,czy też stosuje się do niego przepis art.492 par.1 kpc?
Musi zostać nadana klauzula.
no to w takim razie jaka zasadnicza jest różnica między nakazem w upominawczym a nakazowym, bo jezeli w nakazowym nakaz zapłaty od razu stanowi tytuł zabezpieczenia bez zaopatrywania w klauzule wykonalnosci to dlaczego od razu nie dawac faktury do nakazowego?
Witam.
Nie za bardzo z samą fakturą do postępowania nakazowego. :) To postępowanie jest o wiele bardziej formalistyczne i sądy w praktyce rzadko uznają, że materiał jest wystarczający na to, by przeprowadzić takie postępowanie. Nie wystarczy sama faktura, ponieważ najczęściej nie jest ona podpisana przez dłużnika. Z resztą sama faktura nie jest też uznawana za dowód zawarcia umowy. W orzecznictwie uznaje się, że jest ona jedynie dokumentem księgowym. Przed sądem trzeba natomiast udowodnić treść umowy (wysokość należności, termin płatności) i fakt, że dłużnik takie warunki przyjmuje i że warunki umowy zostały w całości zrealizowane przez wierzyciela. Samymi dokumentami trudno to udowodnić, ponieważ rzadko kiedy dłużnik grzecznie potwierdzi pismem wszystkie okoliczności, natomiast na przykład w obrocie handlowym często też nie zawiera się pisemnych umów wskazujących wszystkie warunki współpracy. Stąd też sądy wolą skierować sprawę do postępowania upominawczego, ponieważ wymaga to mniejszego formalizmu. Pozdrawiam
witam, czy moge liczyc na panstwa pomoc? otoz mam taki maly problem... dwa lata temu jadac autobusem podmiejskim odbyla sie kontrola, okazalam bilet jednak jak sie okazalo nie zostal skasowany, kontroler usilnie staral sie mi udowodnic ze nie kasowalam biletu, tlumaczylam ze byl halas, duzo ludzi i nie zwrocilam uwagi czy bilet zostal skasowany. wyciagna swoj bilecik, po czym wlozyl w kasownik... a tu nic kasownik zepsuty! wypisal mi mandat w wysokosci 100 zl, upieralam sie ze nie przyjme go bo to nie moja wina. w tamtym tygodniu przyszedl mi nakaz zaplaty w postepowaniu upominawczym, czy moge jakos sie od tego odwolac, uzbierala sieladna sumka z odsetkami, kosztami procesowymi i zastepstwa procesowego lacznie 260 zl, na ostatniej stronie kopia mandatu i wezwania do zaplaty.
co robic? pozdrawiam
Możesz wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty, przedstawiając na piśmie swoje zarzuty do niego.
Termin w jakim należy wnieść sprzeciw, jak również oznaczenie sądu winny znajdować się na nakazie zapłaty. Nie sądzę jednak, że uda ci się coś "ugrać" (takie tłumaczenie jak twoje, absolutnie cię nie usprawiedliwia) - prędzej czy później zapłacisz, a do owej kwoty dojdą jeszcze koszty postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego, kolejne odsetki itp itd.. Koniec końców możesz zapłacić nie 260 zł a powiedzmy 1000 zł.
czyli nie pomoze tlumaczenie ze to powod nie zapewnil warunkow przewozu, ze na kasowniku powinna byc informacja ze jest zepsuty? dlaczego mam placic za cos co wynika nie z mojej winy? dzieki za informacje, moze lepiej zaczne zbierac pieniadze...
Po pierwsze, w jaki sposób udowodnisz, że kasownik był zepsuty... A po drugie, w autobusie/tramwaju MUSI być więcej kasowników, a nie tylko jeden (własnie aby przewożnik mógł się zabezpieczyć się przed przypadkiem awarii jednego z nich).
tak wiec kontroler jest swiadkiem, sam stukal w kasownik i nie dzialal dopiero za któryms stuknieciem skasowal mu bilet.... czy takie tlumaczenie nie pomoze?
Nie zmieścisz się w terminie do wniesienia zarzutów, dlatego będziesz musiała zapłacić całość.
Na przyszłość jednak powiem, że po stronie ZTM co prawda powstało roszczenie odszkodowawcze (podejrzewam, że ZTM wskazał karę umowną jako podstawę prawną), wątpliwa wydaje się tutaj jednak jego wysokość. Skoro bilet kosztuje 2,40 zł a roszczenie ZTM opiewa na kwotę 100zł to z pewnością roszczenie to jest zbyt wysokie. Kara umowna ma za zadanie naprawić szkodę (szkoda wynosi 2,40zł + ewentualne odsetki 11,5% rocznie) a nie stanowić źródła dodatkowego zarobku.
Posty: 14 • Strona 1 z 1
|
|