Witam,
Rozważamy wspólnie z kolegą otwarcie kolejnej nauki jazdy w mieście liczącym 80 tyś. mieszkańców. W naszym przypadku jest problem polegający na tym, że u nas jest dużo szkół jazdy. Przodują w ilości kursantów gł. 3 ale spokojnie jest ich z 8 (nie licząc prywatnych jednoosobowych szkół jazdy).
Mam kilka pomysłów reklamowych i uprzejmie prosił bym o komentarz i opinię specjalistów.
1) odmalować samochody na jaskrawy kolor rzucający się w oczy (jaskrawy pomarańczowy lub np. zielono - zółyt) i zrobić na aucie dużą reklamę w stylu np. Cropa "Zupełnie inna jazda" lub Taily Weily (np. namalowane samochody "L" w jednoznacznej pozycji :)))
Oferta praw jazdy jest skierowana gł. do ludzi młodych więc śmieszna reklama powinna przykuć ich uwagę i wywołać komentarze.
2) w lokalnym radiu jest mnóstwo reklam szkół jazdy. Raz w tygodniu prowadzi znajomy DJ muzyczną audycję radiową. Pomyślałem nad sponsorowaniem tej audycji w zamian za reklamę. Z tego co się orientuję duża liczba młodych osób słucha tej audycji.
3) kilkanaście kilometrów od nas jest ogromna dyskoteka, przyciągająca co tydzień tysiące nastolatków (potencjalnych klientów). Można pomyśleć nad sponsoringiem w zamian za reklamę z za konsolety (nie wiem czy jest to do przeskoczenia i jakie pieniądze wchodzą w grę)
4) Pomysł zaczerpnięty z innego posta. Zakupić kilka książek do szkolnej biblioteki
w zamian za pozwolenie od dyrektorów szkół na rozdawanie na przerwie ulotek reklamowych. Fiszka była by jednocześnie karnetem uprawniającym do np. 1 - 2 godzin darmowych jazd (dokształtów)
5) Dogadać się z władzami szkół lub Urzędem Miejskim, zapłacić i postawić nieduże aczkolwiek widocznych miejscach reklamy szkoły.
5) Najniższa cena w mieście oscyluje w granicach 1050 zł. Zrobić na początek 999 dla wszystkich.
Znajomy, który od kilku lat jest instruktorem ma bardzo dobrą opinię wśród kursantów. Obecnie pracuje w cudzej firmie i wszyscy nowi kursanci chcą jeździć z nim (bardzo duża zdawalność).
Co sądzicie? Proszę o komentarze i ewentualne sugestie.



