Witam wszystkich forumowiczów.
W moich myślach od jakiegoś czasu krąży pomysł na rozkręcenie interesu, przewinęło się już kilka, niektóre odpadły po dłuższych namysłach i analizie z powodu nieopłacalności, itp. Jednak ostatni nie daje mi "żyć"..
Pomysł jest następujący.
Kompleksowe centrum samochodowe, w którego skład wchodziło by:
1. Sprzedaż samochodów - przy aktualnym przepełnieniu rynku sprowadzonymi samochodami, nie opłacalne jest jeżdżenie za granice po jedno, dwa auta, wybór na rynku spory, a ceny aut coraz niższe - aby biznes był opłacalny jeździć trzeba długim zestawem, który weźmie 4-5 aut, trzeba mieć duży kapitał (ze moich obserwacji i rozmów) wynika, że najbardziej opłacalne jest sprowadzanie drogich, 2-6 letnich aut.. drugi problem to dobre źródło, którego w dwa tygodnie się nie znajdzie, im bliżej granicy tym mniej aut (totalna czystka:) a wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że i w Polsce jest mnóstwo krajowych samochodów, na których spokojnie można zarobić 1-2 tysiące złotych i mam na myśli samochody 8-10 letnie, które są tanie w zakupie, eksploatacji i typowego Kowalskiego będzie na nie stać, przykładowo mam na myśli VW Passat, Ford Mondeo, itp. Trzeba mieć pojęcie, które mój wspólnik posiada, od kilkunastu lat zajmuje się mechaniką, głównie aut niemieckich, ale byle bubla nie kupi, stąd łatwo odróżni okazję dla sprzedającego od okazji dla kupującego. Oczywiście ciężko z samej sprzedaży samochodów żyć, bo obrót by trzeba mieć jak w komisie, a tyle "okazji" w zakupie znów nie ma. Więc, kolejnym członem centrum jest..
2. Sprzedaż na aukcjach internetowych, ewentualnie poznańska giełda (która wbrew znawcom) nie podupada tak jak by się mogło zdawać. 50-cio letni Józek nie wie, co to All....gro ani pojęcia o komputerze nie ma, więc gdzie pojedzie po części ? Na giełdę. Wspólnik ma trochę kontaktów, nie jeden korkociąg czy harmonijkę za śmieszną cenę kupił, a jego działka z dużym placem (który pomieści spokojnie 10 bez większej reorganizacji ogrodu, oraz 20 po lekkiej przebudowie) pozwoliła by na "leżakowanie" takich rozbitków, bo jak każdy wie części nie schodzą jak świeże bułeczki, więc zmasakrowanej połowy auta, z której nie opłaca się robić ponownie auta nie sprzeda się w weekend. Plac znajomego, który umożliwia pomieszczenie tylu aut również tyczy się tych, które opisuję w punkcie pierwszym (docelowo myślę o 5-1o w stałej ofercie, wiadomo raz trafi się więcej okazji, raz mniej).
3. Serwis, czyli drobne naprawy, wymiany eksploatacyjnych części, itp. Aktualnie mamy dostęp do jednej z większych hurtowni w okolicy, która ma większość części do typowych aut na stanie, a jeśli nie posiada, to w ciągu 24h sprowadza. Ceny mają okazyjne, a przy naszym stałym rabacie wynoszącym 25% jest jeszcze lepiej (kiedyś mieliśmy 33%, jest to kwestią czasu i ilości zostawionej gotówki, aby znów taki był), oferowane przez nich zamienniki również na poziomie godnym polecenie. Dużo osób nadal korzysta z nieautoryzowanych serwisów, do których są przekonani, bo kumaty człowiek zdaje sobie sprawę, że nie każdy musi zdzierać ogromne kwoty z klienta aby zrobić coś dobrze (żeby chociaż było tak, że zawsze jest to dobrze zrobione) a samochody, które zużywają części eksploatacyjne były, są i będą. Myślę, że tego punktu wielce rozwijać nie muszę, co tu dodawać - ktoś przyjeżdża na wymianę, klocków hamulcowych, oleju, filtrów, a przy okazji okazuje się, że ma do regeneracji alternator czy rozrusznik, więc i to eliminujemy/naprawiamy. (Trzymając się kilku marek, można by korzystać z części z "odzysku" z aut/zwłok, które opisuję w punkcie drugim.
4. Brat wspólnika, od roku nosi się z zamiarem otworzenia mobilnej myjni parowej-auto kosmetyki, oraz jednego stanowiska na miejscu gdy klient nie preferuje dojazdu do niego. Wiele na ten temat się nie wypowiem, bo osoba, która chce to rozkręcić póki co ma stanowisko, które trzeba by zmodernizować i przystosować, oraz auto, które trzeba by również w ową myjkę, itp uzbroić. Podejrzewam, że jeśli był by ktoś kto by miał więcej zapału od niego i by go nakierował (mam na myśli mnie i wspólnika) to i ten punkt można by zrealizować.
5. Sukcesywnie zarabiając na poprzednich punktach chciałbym ze wspólnikiem zakupić 3 maszyny do wulkanizacji, mamy dostęp do używanych maszyn, po dobrych cenach, które zwróciły by się po około jednym sezonie. Ciężko uwierzyć, ale proszę sobie przeliczyć przełożenie opon zimowych na letnie lub odwrotnie i ich wyważenie to około 80zł średnio u wulkanizatora za komplet. Prawie cały zysk do kieszeni, bo jedyne koszta ponoszone to prąd, ciężarki, amortyzacja maszyn. Maszyny to wyważarka, montażownica, demontażownica, łyżki, ciężarki, itp.
6. W przyszłości planowałbym również diagnozę komputerów samochodowych, jako że (mam nadzieję iż za 3 miesiące) będę technikiem teleinformatykiem i interesuję się trochę tym czego się uczę, to bez problemu przez interfejs OBDII (który już posiadamy) mogę podpiąć się do samochodu i korzystając z INPY, Car Softu czy innych specjalistycznych programów sprawdzić i skasować błędy, czy też ingerować w parametry silnika. Na razie niestety nie czuję się na tyle mocny aby owego tematu się podjąć, nie lubię fuszerki i nie mam zamiaru jej propagować.
Pewnie dla większości pomysł wyda się kosmiczny i zahaczający o fantastykę, ale dzielnie znoszę krytykę, więc proszę szczerze wypowiedzieć się w temacie. Jestem młody ale i ambitny, wspólnik ma 30 lat, doświadczenie, inne spojrzenie na sprawę, a uważam to za atuty, bo każdy patrzy na obojętnie jaki temat po innym kontem. Z ewentualnym dodatkowym pracownikiem problemów by nie było, bo mój ojciec za 2 lata idzie na emeryturę, również jest z zawodu mechanikiem (choć w owym zawodzie nie pracuje) to ma pojęcie na temat starszych aut (mam na myśli te gdzie za wszystko nie odpowiada elektronika) - ma również nie małe pojęcie w kwestii motocykli i nie wykluczam, że nie znalazło by się i dla nich miejsca.
Działka wspólnika nie odstrasza potencjalnych przyjezdnych, ma duży metraż garażu, który pomieści jednocześnie 3 pełnowymiarowe auta typu A6, E39, itp. Miejsce znane jest wielu osobom, bo 3 lata temu była tam jeszcze firma wspólnika kuzyna - aktualnie 3km od starej siedziby, która regeneruje turbosprężarki - cieszy się ogromnym zaufaniem i pęka w szwach od zleceń (ten temat również można by podpiąć, pod ofertę i zakres naprawy aut) fajna sprawa, bo coraz więcej aut posiada turbiny, więc i cenę turbin, ich regeneracji, itp mieli byśmy dużo poniżej rynkowej :) W okolicy 10km znajduje się i wulkanizator, i myjnia, i mechanik, i elektryk samochodowy, którzy mają stałych klientów..
Wierzę jednak, że atrakcyjne ceny, potężny nacisk na reklamę (w końcu solidną stronę internetową, ulotki, wizytówki, reklamy do oklejenia auta, mogę przygotować od A do Z sam, więc po za dużym wkładem czasowym koszty niewielkie) oraz przekonanie klientów, że robi się coś dobrze i solidnie mogło by przynieść powodzenie. Różnego rodzaju rabaty typu, napraw u nas auto, a umyjemy Ci samochód z 20% rabatem to sprawa oczywista. Ogranicza nas kapitał, bo jeśli mieli byśmy "ruszyć" od zaraz to jest to około 20 tysięcy. Jednak uważam, że ciężką systematyczną pracą oraz zapałem można nadrobić mały kapitał, a bez pomysłu to milionowy kapitał zda się na nic. Pomysł chcemy w życie wprowadzić na początku lipca. Mieszkam w mieście liczącym 551 tysięcy mieszkańców, a dwa miasta, z którym graniczy moje ma około 60 tysięcy mieszkańców. Nie mówię NIE innym usługom, więc oczywiście z biegiem czasu może doszło by coś nowego, ale również mogło by się okazać, że coś jest mało opłacalne i warto z tego zrezygnować.
Czego się obawiam to, że Kowalski po wyciągnięciu ulotki ze skrzynki ujrzy kilka usług, które oferuje Nowak i stwierdzi, że jeśli ktoś robi kilka rzeczy to pewnie nie jest zbytnio dobry w tym co robi, albo nie ma wystarczającego pojęcia (a wcale by tak nie było - bo być kolejnym mechanikiem, który robi na odp...pieprz to nie sztuka). Zresztą większość patrzy teraz na biznes jako tylko na zarobek, a jak ktoś wkłada w to serce, cieszy się z zadowolonego klienta, usłyszy po roku od kogoś, że jego znajomy był tu u Pana i jeździ tym autem, które Pan mu sprzedał - jest bardzo, bardzo zadowolony, dlatego przysłał mnie do Pana - ehh, to tak motywuje do działań :)
Cóż trochę się rozpisałem, jednak aby ktoś mógł wyrazić swoją opinię musi znać szczegóły biznesu, bo po łebkach tego się przedstawić nie da. Dziękuję za wszystkie pozytywne jak i negatywne posty. Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia - Sławomir G.





