Mam lecieć do Szanghaju w połowie marca na rozmowy handlowe, obejrzeć fabryki i sprawdzić towar.
Czy ktoś ma podobne plany?
Lecę sam, do tego pierwszy raz do Chin, a we dwóch byłoby raźniej.
|
Nie wybiera się nikt w połowie marca do Szanghaju? |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Import/Eksport
Posty: 13 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Mam lecieć do Szanghaju w połowie marca na rozmowy handlowe, obejrzeć fabryki i sprawdzić towar.
Czy ktoś ma podobne plany? Lecę sam, do tego pierwszy raz do Chin, a we dwóch byłoby raźniej.
Moge polecieć z Tobą, nigdy nie byłem w Szanghaju :-)
Jak znasz płynnie chiński w mowie i piśmie to Ci moge postawić ten wyjazd.
W innym wypadku płacisz za siebie sam :-) Pozdrawiam
Jaki koszt takiego wyjazdu ??
Mam nadzieje zmieścić się w 4 tysiącach z przelotem i 3 dniowym pobytem.
Myślicie, ze to możliwe?
Płynny chiński zbędny - wystarczy angielski ;-)
Masz już bilet? Liczysz chyba na sporą promocję bo normalnie ceny z Warszawy oscylują około 8 tysięcy. Proponuję sprawdzić dokładnie Lufthanse i BA.
Po krótkim poszperaniu w necie myślę, że za 4 tysiące możesz zabrać 2 osoby :-) "Fińskie linie lotnicze Finnair oferują bilety na połączenia do Pekinu i Szanghaju od 1450 PLN. Cała podróż musi się zakończyć do 31 marca 2007. Szczegóły promocji na stronie: http://www.finnair.com" Normalnie chyba musisz mi postawić ten wyjazd ;-)
To co podajesz to koszty bez opłat lotniskowych, paliwowych, serwisowych i innych ciekawych dodatków. Realna jest cena 1800-2200 zł za osobę.
Liczę 4 tys, bo na miejscu też trzeba bedzie coś wydać, nie chcę spać na dworcu i jeździć autobusami. Hotel za dobę 100 dol i mam do objechania 500 km taksówką. Choć z moim angielskim jest możliwa opcja zgubienia się już przy wyjściu z terminala ;-) Skoro mam za kogoś płacić to niech się wykaże znajomością chińskiego. Byłby moim tajnym agentem podczas negocjacji ;-) Fajnie by było wiedzieć o czym mówią między sobą kontrahenci. Mam taką osobę, ale za 5 dni w Chinach życzy sobie 2 tys zł + przelot, hotel i wyżywienie. Niestety nie nadaje się na agenta, bo to Chinka :-) WojciechH, , pewnie się dziwisz, bo import z Chin to nie mój profil działalności, ale mam nowy pomysł do szybkiego zrealizowania i wizja lokalna jest niezbędna.
Tamta cena była już koncowa. Ze wszystkimi haraczami i daninami. Ale już dzisiaj najniższa z możliwych wynosiła 2300. Tak to jest - rosną z dnia na dzień :/
To może ktoś na miejscu? Będzie tańszy i na bank będzie znał miejscowe narzecza i dialekty.
Fakt - kiepski byłby to agent. Gdybyś powiedział wcześniej mógłbym coś zroganizować - kolega, który studiował w Korei zna mnóstwo osób mieszkających w Chinach, które są europejczykami a mówią po chińsku.
Nie ma się co dziwić - trzeba wykorzystywać okazje :-)
Temat się nieco przeciągnął, ale dzisiaj z kolegą z tego forum załatwiliśmy wszystkie dokumenty, kupiliśmy bilety i 1 kwietnia ruszamy do Chin.
Mamy umówione mnóstwo spotkań, więc coś musi wypalić. Tak więc, choć większość użytkowników to teoretycy, są również tutaj ludzie zainteresowani poszukiwaniem nowych możliwości w realu :-) Warto było zapytać, bo we dwóch zawsze raźniej. Pozdrawiam.
Powodzenia.
Zakończę ten wątek krótkim wpisem.
Poleciałem, zobaczyłem, wóciłem, zamówiłem :-) Wszyscy sprzedawcy, z którymi byłem umówiony, stawili się o określonych godzinach pod hotel. Nikt nie zawiódł. Umówiłem kilka spotkań rezerwowych na które już nie starczyło czasu. Chińczycy-kontrahenci są bardzo gościnni i karmią do przesady. W mniejszych miastach pod Szanghajem znajomość angielskiego zerowa. W Szanghaju można się dogadać przynajmniej w hotelu i menu w restauracjach bywa po angielsku. Metro ma angielskie podpisy. Adres hotelu trzeba mieć zapisany po chińsku dla taksówkarzy, nie znają angielskich nazw ulic. Hotele tanie, pokoje czyste i duże. O rezerwację i polecenie hotelu poprosiłem jednego z konrahentów tydzień przed wylotem. Ja i kolega jesteśmy bardzo zadowoleni z wyjazdu. Mnóstwo spotkań, rozmów, wizyt w fabrykach. Warto jechać.
Gratulacje :-) Żałuje ze nie pojechałem :(
Posty: 13 • Strona 1 z 1
|
|