witam
mam taki problem moj pracodawca nie chce mi wypłacić naleznego mi wynagrodzenia!!! pracowałam w firmie od 20.11.2006 do 20.02.2007 po okresie próbnym miałam podpiać drugą umowę którea tak naprawdę do tej pory nie jest podpisana przeze mnie jedynie przez pracodawcę. pomimo tego pracowałam dalej ale już 17 marca złożyłam wypowiedzenie ze względu na atmosferę w pracy której nie dało sie wytrzymać!!! w tej drugiej umowie miałam 1500 zł brutto + premia uznaniowa , zatrudniona byłam na pełnym etacie. oprócz tego pracowałam w soboty. kiedy przyszło co do wypłaty o którą samemu trzeba sie upominać naliczyli ni śmieszne pieniądze 1000zł bez żadnej premii i przepracowanych sobót. nie podpisałam listy płac i nie przyjęłam pieniędzy, moje podpisy widnieją na różnego rodzaju fakturach i raportach co dowodzi ze przez ten czas pracowałam pomimo ze nie miałam umowy i co dalej iść do Sądu Pracy lub Inspekcji Pracy. a jeśli tak to w mojej sytuacji lepiej iść do tego sadu z podpisaną umową (bo umowę posiadam ale nie jest podpisana przeze mnie ale przez pracodawcę tak), czy iść tak jak gdybym pracowałabym na czarno??? dowiedziałam się także że już owa firma miała już sprawę za niewypłacane wynagrodzenia i przegrała - szkoda tylko że dopiero teraz sie o tym dowiedziałam.
dziekuje za pomoc i pozdrawiam


