Witam.
Sprawa wyglada nastepująco.
Zamówiłem w drukarni 1000 opakowań tekturowych z nadrukiem. Wszystko było potrzebne na gwałt i było załatwiane przez interent i telefon. Przyznaję mój błąd. Odebrałem wpierw 100 sztuk gdyż potrzebne mi były aby wystawić towar na targach. Od razu nie spodobała mi się jakość wykonania ale niestety nie akceptowałem wcześniej próbnego opakowania. Jednak na części opakowań była plama pochodząca z etapu drukowania. dokładnie taka sama. Kiedy odbierałem pozostałe 900 te wadliwe zwróciłem. Niestety po rozpakowaniu paczek już w domu okazało się że wśród tych 900 aż 208 ma dokładnie taką samą plamę (wielkość około 3 cm x 1 cm). Pudełko to 13,5 cm na 13,5 cm więc plama jest znaczna. I nie jest to zwykłe zabrudzenie tylko np. cała plama jest czerwona. Coś im się chyba w drukarni zepsuło. Przesłałem do drukarni maila ze zdjęciami i zażądałem zwrotu pieniędzy za te 208 szt. Szef niestety unikał ze mną kontaktu, ciągle go nie było, nie miał czasu się spotkać a sekretarka nie jest władna uznać mojej reklamacji. Wreszczie udało mi się z nim skontaktować i umówić na 28-10.
Szef drukarni proponuje, że wykona te 208 szt. jeszcze raz. Ja chcę zwrotu pieniędzy. Kto ma rację.
Dodam do dukarni mam 60 km. Czy jeżeli wyjdzie tak, że wydrukuje te 208 szt. jeszcze raz to będę musiał po to jechać osobiście?
Proszę o radę - chiałbym się przygotować do spotkania.
PS. nie mam żadnego oficjalnego zlecenia, umowy. wszystkie szczegóły były przesyłane mailami. maile mam.
Pozdrawiam



