To usłyszałem od mojego kolegi - przedsiębiorcy, z dużego akademickiego miasta. Rozmawialiśmy o stażu, o sposobach na rozwój firmy i przypadkiem (właściwie nie do końca, bo inspirowaliśmy się dyskusją z innego forum) doszliśmy do tematu wartości studiów, jako takich.
Wiadomo, że firmy na dłuższą metę nie da się prowadzić bez zatrudniania nowych osób. O ile do osoby, która ma roznosić ulotki czy malować płoty możemy wziąć praktycznie pierwszą lepszą osobę, o tyle, do spraw poważniejszych trzeba dokonać selekcji. Jednym z kryteriów przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu (ew. o przydzieleniu danego zadania już zatrudnionej osobie) są umiejętności(= wykształcenie?).
Tu pojawia się kwestia zasadnicza. Przyjmuję 3 kategorie osób:
- człowiek bez wykształcenia wyższego
- człowiek z wykształceniem wyższym (studia dzienne)
- człowiek z wykształceniem wyższym (studia zaoczne)
(podział na zaoczne i dzienne jest niewspółmierny do człowiek bez wykształcenia, a człowiek z wykształceniem, ale chciałbym przy okazji poruszyć jeszcze jeden temat).
Jakie argumenty stosuje mój kolega, znajomi, otoczenie
Człowiek bez wykształcenia
- nie jest dobrze zorganizowany
- nie jest pracowity (bo nie chciało mu się iść na studia lub nie skończył ich)
- nie będzie w stanie szybko się przekwalifikować, nie będzie w stanie przystosować się do nowych warunków
+ jest lojalny (małe prawdopodobieństwo znalezienia nowej pracy)
Człowiek z wykształceniem wyższym (studia dzienne)
+ ma bardzo chłonny umysł
+ jest zorganizowany
+ jest pracowity
+ jest ambitny
- nie ma doświadczenia praktycznego
- będzie go trzeba przyuczać do nowych zadań (ale szybko je przyswoi)
człowiek z wykształceniem wyższym (studia zaoczne)
+ może ma, może nie ma chłonnego umysłu
+ jest bardzo zorganizowany (bo jest w stanie pogodzić pracę z nauką)
+ jest pracowity (j/w)
+ ma doświadczenie zawodowe
+ zna realia pracy z klientem i wie, że jego praca musi się opłacać pracodawcy - twardo stąpa po ziemi
- (?) ma mniej chłonny umysł niż student dzienny
Jak Wy uważacie? Jaki pracownik będzie cenniejszy (w jakich warunkach).
- Do malowania płotów wybiorę człowieka bez wykształcenia. Nie będzie czuł, że się marnuje, a nawet jeśli to pewnie i tak nie rzuci pracy.
- Do zadań analitycznych i wymagających opanowania nowej wiedzy poślę studenta dziennego. Jest przyzwyczajony do nauki, opanuje temat błyskawicznie (jak kolejne zadanie)
- Do zadań pośrednich studenta zaocznego. Jest po prostu dobrym (ale szarym) pracownikiem.
Kto Waszym zdaniem ma większe szanse na sukces? Oczywiście zakładając, ze jest bystry i pracowity. Jak Waszym zadaniem istotne jest wykształcenie.
Ja mam swoje zdanie, zupełnie odmienne od zdania moich znajomych i z pewnością odmienne od zdania większości społeczeństwa. Ciekaw jestem czy inni przedsiębiorczy ludzie, czyli Wy, myślą podobnie.





