Niedawno oglądałam pewien (naprawdę dobry) amerykański film. Tam też zwróciłam dużą uwagę na jedną ze scen, kiedy to mężczyzna zatelefonował do pewnej pani i zamówił kilka rzeczy - zaznaczę tylko, że były to produkty z kompletnie różnych kategorii. Kobieta potwierdziła, podliczyła zamówienie i oznajmiła, że towar będzie u niego w domu w czasie do pół godziny(?) bodajże albo do kwadransa - nie pamiętam:P
Proponuję także tego typu usługi - zakupy na telefon - ale takie, gdzie klient naprawdę bardzo rzadko słyszy, iż czegoś nie mogą dostarczyć... Centrala informuje pracownika co i gdzie ma kupić, ten robi zakupy i dostarcza zamówienie do domu klienta 24/h. Proste:)
Czy np. kupujący pizzę nie zamówiłby przy okazji alkoholu, papierosów, gazety, filmu dvd itp. gdyby mógł? Albo starsza, schorowana pani nie zapłaciłaby kilka złotych więcej za niezbędne lekarstwa (po recepty również ktoś mógłby do niej podjechać)? Lub też w dzień, w którym termometry pokazują 35 stopni Celsjusza wysprzedano w pobliskim sklepiku wszystkie lody i nasz ulubiony sok - czy nie zechcielibyśmy wówczas, by ktoś w krótkim czasie dostarczył nam upragnioną ochłodę?
To tylko trzy prozaiczne przykłady sytuacji z całej masy innych, kiedy tego typu usługi byłyby przydatne. Oczywiście biorę pod uwagę koszty paliwa i zapłaty pracownikom ale nie robię też żadnych kalkulacji; "zarzucam" tylko tym, co zaświtało w mojej głowie. Ocenę pozostawiam innym.





