|
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł - strona 8 |
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysłBiznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
widzisz :) spróbuje zrobić logo
zobaczcie silnik pneumatyczny z klocków lego : http://www.youtube.com/watch?v=OMGvGs8B ... ed&search=
Też mi PCC odpowiada. Ale tutaj bede uparty PCC - Sirene :)
Pomysły dobre, w Polsce przede wszystkim liczy się oszczędność. Auto ma być ekonomiczne, takie warunki można spełnić. Większość, życia ludzie spędzają podróżując z pracy do domu i z domu do pracy. Wycieczki są rzadkością, średnio Polak zarabia 200 euro miesięcznie. Paliwo jest bardzo drogie, a ceny będą drastycznie rosły. Więc dobrym pomysłem jest zapewnienie auta bądź skutera dla takiej osoby. Skuter głównie na wakacje, a samochody na okres deszczowy oraz zimowy. Jest to auto ekologiczne i w dodatku bardzo ekonomiczne. Zobaczymy czy napęd ten kiedyś podbije rynki, trzeba kiedyś zrobić pierwszy krok. W końcu nie od razu Rzym zbudowano. Początkowy odbiór aut będą zapewniały różnego rodzaju kurorty uzdrowiskowe, domy letniskowe, pola golfowe czy też firmy zajmujące się nowoczesną technologią. Auta mogą być eksploatowane w miastach, co zapewni spadek zanieczyszczeń w zatłoczonych uliczkach. Mniejsze zanieczyszczenie miast, to mniejszy wpływ na zdrowie człowieka. Takie małe autko pięcioosobowe to może być przyszłość. Auto nadaje się dla firm zajmujących się transportem na małe odległości, dostawcy pieczywa, różnego rodzaju giełdy, taki system to bardzo dobra reklama dla firmy. Dobrym odbiorcą mogą być również poczty, takie samochody to atrakcja turystyczna. Z powodzeniem mogą znaleźć zastosowanie na plażach bądź w górach. Auta jeżdżą dosłownie za grosze, mogą pokonywać szlaki górskie jeździć po plażach. W miastach turystycznych można wypożyczać małe autka za grosze dla turystów. Mogą to być również auta B1 dla osób nie posiadających prawa jazdy. Silniki pneumatyczne w takich samochodach mają bardzo długą żywotność, można je szybko tankować nie tak jak auta elektryczne. Są dużo tańsze w zakupie od aut elektrycznych. Więc można oferować również autko małe typu meleks, nie przekraczające prędkości maksymalnej 80 km/h. W miastach w okresie letnim jest to bardzo dobre rozwiązanie dla turystów chcących zwiedzić miasto. To bardzo dobre rozwiązanie, autka są czyste ekologiczne tanie, a w miastach i tak jest ograniczenie prędkości do 50 km/h. Takie auta to reklama dla regionu, wypożyczenie auta na cały dzień to może być koszt rzędu 10 zł. W tym cena energii to około 3 zł, z czego 7 zł zostaje dla wypożyczającego. Koszt wypożyczenia np. na tydzień to zaledwie 70 zł. Wiele osób by z tego skorzystało, wiele też ośrodków mogło by zakupić takie autka. Trzeba tylko troszkę pomyśleć, małe autka produkowane na potrzeby turystyczne mogły by służyć jako reklama firmy, wystarczy umieścić logo. Nie trzeba zaraz rozpoczynać walki z koncernami paliwowymi, można istnieć obok i zarabiać. Takie małe autka to bardzo dobry interes, można je sprzedawać na eksport np. do Niemiec. Dla nich takie autka to jeszcze tańszy zakup który zwiększa atrakcyjność ośrodka. Można zacząć od takiego rozwiązania, zacząć od projektu małego autko na potrzeby jakie wymieniłem, a potem przejść do produkcji samochodów. Co wy o tym sądzicie ?? Czy sami nie chcielibyście skorzystać z takiej oferty będąc np. nad morzem, czy w górach ?? Np. wypożyczać domek razem z samochodzikiem, jest to bardzo dobra oferta.
Wski ja bym chciał i wierze w ten projekt mogę poświęcić na to całe wakacje i parę godzinek dziennie w roku bo prowadzę firmę i nie mam zbytnio czasu... gdybym miał choćby te 50000zł to już moglibyśmy zacząć z jednym małym samochodzikiem ale skąd je brać ? Ja na razie zaczynam z tą moją firma ale zanim tyle zarobie to ....... potrzebujemy sponsora jakiś koncern piwowarski :) w sumie 50000zł to jest bardzo mało pieniędzy i powinno się je zdobyć w jeden dzień ..... łatwo się mówi
Rozumiem jak to jest, ciężko jest znaleźć na to czas. Ja też ostatnio mam mało czasu, i właśnie z tego powodu postanowiłem, że w wakacje się tym zajmę na dobre. Zawsze łatwo się mówi a ciężej wykonuje, no ale życzę powodzenia w rozkręcaniu własnego biznesu.
Najprościej byłoby założyć własną markę samochodów w taki oto sposób:
2. Znależć w Chinach producentów czteroosobowych pojazdów typu buggy (w 5 minut na alibaba.com) 3. Wybrać model o największej mocy, który ma CE (chyba te z CE to największe są 400ccl) - tańsza opcja 3a. Zrobić homologację w Polsce na takiego buggy 650 ccl sprowadzonego w częściach (koszt w okolicach 100 tys) 4. Zaprojektować i wykonać karoserię z laminatu w wersji taniej lub profilowanej blachy w wersji droższej. 5. Zbudować sieć serwisów na podstawie istniejących warsztatów samochodowych. 6. Zbudować sieć dealerską z łątwym dostępem do zostania dealerem. I liczyć na sukces. Opcja z silnikiem pneumatycznym jest możliwa, choć bardzo droga i nieekonomiczna. KolegoWski, przelicz proszę ile sprężonego powietrza do 100Atm trzeba przepuścić przez dwucylindrowy silnik o pojemności 500ccl na godzinę jazdy? Zauważ, że powietrze opuszczające cylinder nadal będzie pod pewnym ciśnieniem. Im bardziej obciążony silnik tym większym. Na prosty chłopski rozum: ćwierć litra na jeden suw na cylinder, a obrotów ze 2 tysiące na minutę. Więc wychodzi 1000l powietrza na minutę powiedzmy sprężonego do 10Atm. Nie jestem fizykiem, ale popraw mnie jeśli się mylę. Silnik pneumatyczny jest bardzo hałaśliwy, jak dasz tłumik, to zwiększy się ciśnienie powietrza opuszającego cylinder, czyli sprawność. Powietrze spręża sięhałaśliwymi kompresorami o małej sprawności. Weź mi wytłumacz, co jest ekologicznego i pociągającego w napędzie pneumatycznym? Poza tym gdzie to tanio tankować? Ile kosztuje nabicie butli nurkowej powietrzem o dużym ciżnieniu. Nie mówię tu o kompresorze do malowania nabijającym 12 Atm tylko o prawdziwie dużych ciśnieniach.
Nie pierwszy raz zadają mi ludzie takie pytania problem w tym, że wszyscy myślą konwencjonalnie. Nie wiem czemu ale wszyscy są konserwatystami, zupełnie nie otwartymi na nowe spojrzenie na świat. W fizyce są pewne luki. Podobnie mamy z prawem polskim, jest w nim sporo luk które sprytne osoby potrafią wykorzystać. Czasami zadaje sobie pytanie czemu niektórym ludziom pokazuje się gotowe maszyny a oni dalej przeczą temu co widzą. Na taki pogląd wpływa właśnie lobby paliwowe, konstruktorzy są nazywani dziwakami i patrzy się na nich z ironią. W tym tkwi problem, bo często masa dobrych projektów nie powstaje z tego powodu, a jeśli powstają to zaraz licencja jest wykupowana a projekt utajniany. No ale do rzeczy, technologia pneumatyczna jest bardzo tania, nie wiem gdzie przeczytałeś, że jest niby droga. Silniki są wytrzymałe i bezawaryjne, to są fakty. Tankowanie pobiera troszkę więcej energii niż ładowanie akumulatorów, no ale nie jest to aż tak znacząca różnica. Ewentualne straty energii, czyli energie cieplną zawsze można wykorzystać w inny sposób. To, że przyjmuje się pewne straty, czyli energie która jest tracona np. przy sprężaniu w postaci ciepła nie oznacza, że ta energia musi być zmarnowana. Ja w swoich projektach wykorzystuje wszystkie metody na zminimalizowanie strat. Ze straty np. 30 % energii w postaci ciepła da się wykorzystać 50% traconej energii. Nie da się uzyskać nigdy 100%, ale da się pewną część odzyskać.
Jeśli chodzi o ekologie to co tu dużo pisać, jest to rozwiązanie ekologiczne. Auta nie emitują zanieczyszczeń, samo powietrze wydobywające się z rury wydechowej jest zawsze czystsze od powietrza atmosferycznego. Pewnie zaraz mi wyrzucisz tu, że zasilane są z sieci elektrycznej. Ale tak samo zasilane są silniki elektryczne co też oznacza, że samochody elektryczne emitują zanieczyszczenia. Co prawda nie na miejscu a z elektrowni. Ale pewnie słyszałeś o alternatywnych źródłach energii. Zawsze są ekologiczne elektrownie wiatrowe, słoneczne itd. Co w tym jest ekologicznego, auta nie emitują zanieczyszczeń w dużych skupiskach mieszkalnych. Musisz zauważyć, że zanieczyszczenia powodują choroby. Paradoksalnie osoby mieszkające w miastach częściej chorują na nowotwory, to właśnie jest spowodowane wysoką skalą zanieczyszczeń. Hałas o który ci chodzi nie jest taki wysoki, znacznie wyższy jest w samochodach spalinowych. Pod względem pracy silnik pneumatyczny jest podobny do silnika spalinowego. To są te same zasady fizyki, z tą różnicą, że silnik pneumatyczny ma większe możliwości. Pracuje w cyklu przepływowym, w tych silnikach masz duże pole manewru jeśli chodzi o konstrukcje silnika, ponieważ nie masz tu ssania, sprężania. W silniku pneumatycznym masz tylko prace i wydech, a w silnikach obustronnych tłok pracuje w obydwie strony. Tankowanie odbywa się za pomocą sprężarek wysokociśnieniowych. Koszt sprężania to kwestia pojemności butli. Nie wiem co tu jest do tłumaczenia jeśli chodzi o np. silnik tłokowy. Podwyższone ciśnienie panuje w każdym układzie wydechowym i to jest normalne. W końcu to jest charakterystyką silników spalinowych, pneumatycznych i parowych, wszystkich silników gazowych. Jestem już zmęczony tłumaczeniem tego samego, bo miałem już masę podobnych pytań. Musisz poczekać aż wykonam swój model tak będzie najlepiej. A i jeszcze jedno, nie patrz na sprężony gaz jako na energię. Butla pod ciśnieniem to tylko forma energii. A przy każdej zmianie formy energii mamy pewne straty. To są fakty, jeśli chodzi o rozwiązania konstrukcyjne to najpierw zapoznaj się z materiałami dotyczącymi pędnika Łagiewki. Bo mój projekt dzieli się na kilka etapów, jeśli dowiesz się co to pędnik łagiewki i jakie ma cechy, to zrozumiesz.
No tak, znów nie podałeś żadnych danych. Liczby, cyfry są istotniejsze od "mało", "dużo" czy "mniej".
Czy możesz podać ile Twój silnik będzie potrzebował powietrza sprężonego do 100Atm na godzinę jazdy z prędkością 100 km/h samochodem wielkości i wagi matiza i o porównywalnym przyspieszeniu? Jak to wyliczyłeś? I wszystko. Żadnej magii i czarowania lukami w fizyce, które odkrywasz. Jak nie potrafisz podać liczb, to raczej daj sobie spokój z tym "wynalazkiem" Łagiewka jak do tej pory uznawany jest za wynalazcę tylko wśród wyznawców "nowych technologii" Jego pędnik działa tak samo skutecznie jak zderzak. Wg niego i "wyznawców" działa, wg naukowców i racjonalnie myślących nie działa. On twierdzi, że każdy silnik wyposażony w jego pędnik pozwalałby na to, że samochód będzie spalał 1 litr benzyny na 1000 km. (tysiąc) i na dodatek podjeżdżał pod pionowe ściany, czy też latał. Widać jak jego patenty sprawdzają się w praktyce, są tak wspaniałe, że nikt ich nie zastosował. Taaa, wiem, zakazane przez tajne lobby, masonów oraz cyklistów. A jakby Łagiewka poznał zasadę zachowania pędu, to by z nim porozmawiał ktoś poważny w końcu :-) Ja wiem, ze Cie nie przekonam, a Ty będziesz do późnej starości budował swój silnik oparty na teoriach Łagiewki i nadal będziesz przekonany, że to w końcu musi zadziałać. Na to odpowiedź może być jedna: zbuduj, opatentuj i się pochwal. Projekt zbudowania nowej marki polskiego samochodu jest wystarczjąco trudny do zrealizowania. Nie kombinuj jeszcze z napędęm rodem ze Star Treka ;-)
Ale chrzanisz, nie mówię o lukach w fizyce a o nie odkrytych jeszcze możliwościach. Nie przekonam cię bo jesteś konserwatystą, przyjedź kiedyś na forum niekonwencjonalnych wynalazków. Impreza odbywa się co roku we Wrocławiu. Jesteś taki sam jak większość, ktoś ci wbił do głowy jak postępować i zachowujesz się jak marionetka. Z takim podejściem nie ma się co dziwić, ludzie w gruncie rzeczy tacy są. Chodzą po tym świecie konsumują i są zupełnie jak zombi, oporni na niekonwencjonalne odkrycia. Łagiewka to genialny wynalazca, według ciebie szaleniec. Ale w historii mieliśmy już takiego szaleńca, nazywał się Nikola Tesl. Uznano, że ma kontakty z szatanem i że jest opętany. No cóż ludzie są tacy sami, w tedy i teraz mają te same poglądy. Wszyscy odkrywcy byli szaleńcami wedle ówcześnie panujących nauk. Kiedyś ziemia była płaska, kiedyś też pewien szaleniec odkrył Amerykę. Co tu dużo pisać, dzisiejszą cywilizacje zawdzięczamy szaleńcom. Wyśmiewanym szaleńcy, kiedyś też szaleńcy wierzyli, że człowiek kiedyś będzie potrafił wzbić się w niebo. Z całym szacunkiem ale gdybyś żył w ówczesnych czasach wierzyłbyś w to samo. Wierzyłbyś, że człowieka leczy się modlitwą, a na każdą chorobę dobre jest upuszczanie krwi. Jesteś osobą która nie potrafi myśleć inaczej, ograniczasz się do tego co znane, czyli zachowujesz konserwatywny pogląd na świat. Wracając do napędu pneumatycznego, to czy mało ci gdy oglądasz filmy ? Dalej nie wierzysz, że napęd pneumatyczny to bajki ? Takie samochody już istnieją, a ty przeczysz temu co widzisz. Nie chce cię w żaden sposób urazić, po prostu wiem, że niektórym ludziom nie da się niektórych rzeczy wytłumaczyć bez opierania się o model. Nie porównuj się do kogoś tak wybitnego jak Łagiewka. Gdybyś chciał zauważyć z punktu ekonomicznego to wprowadzanie jego zderzaka czy pędnika doprowadziło by do samych strat. Lepiej gdy giną tempe masy bo to oznacza pieniądze dla producentów. Koncerny paliwowe wolą zarabiać na burakach, bo to jest oczywiste. Konwencjonalna energetyka czy też przemysły czerpią więcej korzyści z konwencjonalnych źródeł. Co by było gdyby ktoś produkował sobie tylko dla siebie energie ? Wielkie korporacje traciły by pieniądze, chyba nie musze ci tłumaczyć dlaczego nic nie słychać o pędniku Łagiewki. Wejdź na stronę i poczytaj co nieco o zderzaku, bo jest on bardzo prosty w konstrukcji http://www.energyfree.republika.pl/zderzak.htm, i na przyszłość nie szargaj geniuszem osób których nie rozumiesz.
Co do mojej konstrukcji, to nie ma sensu ci podawać konkretnych obliczeń bo i tak w to nie uwierzysz. Na ten temat mogę rozmawiać jedynie z osobami które nie ograniczają się w konserwatywnym toku myślenia. Ani pędnik Łagiewki ani jego zderzak, czy nawet hamulce nie przeczą prawą fizyki.
To tak na początek :-) Czy na to forum niekonwencjonalnych wynalazków wynalazcy przyjeżdżają autobusami, czy przylatują w swoich niesamowitych maszynach? Wiem, że samochody z napędem pneumatycznym istnieją. Bo przecież każdy chce mieć tani w eksploatacji i ekologiczny pojazd. Dlatego tak dobrze się sprzedają na rynku. Wszystkie trzy. Wynalazek zderzaka Łagiewki na przykładzie: Łagiweka wymyślił zderzak do odciążonego malucha. Zderzak był tak wielki i ciężki, że trzeba go było do pokazów umieścić w ścianie, w którą uderzał samochód, dodatkowo oryginalny zderzak malucha zastąpił drewnianą belką (też amortyzuje) i za kierownicą usiadł kierowca rajdowy (odporny na większe przeciążenia). Jedyne możliwe zastosowanie zderzaka --> do każdego drzewa i przeszkody terenowej montujemy zderzak Łagiewki o masie dwóch ton żelastwa. "Wynalazca" mówi "zmniejszę urządzenie do rozmiarów zwykłego zderzaka" Teraz wchodzę ja, laik i ignorant. Buduję małe przenośne urządzenie do rozbijania kamieni polnych. Młot o masie 500 kg podnoszę dźwigiem na 100 m i upuszam na kamień. Kamień pęka. Moi zwolennicy uważają, że jestem geniuszem. Ktoś nieśmiało bąka, ze to był nieduży kamień, a młot miał 500kg, no i na 100 m podniesiony. Moi wyznawcy nazywają go : , , ,
Mówią
Ja mówię: zmniejszę młotek tak, ze da się to nosić w portfelu i będzie rozbijał większe kamienie. Moi zwolennicy myślą o mnie
Podasz te liczby dotyczące swojego silnika? Przecież to forum czytam nie tylko ja, ale parę lepiej wykształconych osób. Może one będą w stanie to pojąć i z tobą podyskutować. A ja poczytam.
Witajcie na potwierdzenie sprawności silników i sens ich montowania w samochodach niech będzie fakt że Hindusi kupili licencje od MDI : http://www.autokrata.pl/lod/1380/samochod_na_powietrze/
Podgrzewając powietrze przy rozprężaniu za pomocą na przykład spirytusu można uzyskać bardzo wysokie moce takiego silnika i stworzyć tak silnik hybrydę który pali właśnie około 2 litry spiryciku czy też benzyny jak kto woli :) Ograniczamy sami siebie nie wierząc w wynalazki i czekając na to jak ktoś kto w nie uwierzył przejmie rynek a my znowu będziemy tylko burakami :(
Moim zdaniem jeśli miało by to być dla zbicia kasy dobre posunięcie było by zbobienie czegoś na wzór skody, zbratali się z vw i jest dobrze, tak ja i seat... można by wymyśleć ładne nadwozie samemu, a podzespoły brać od vw, albo opla, forda czy jakiegoś innego dużego koncernu - sprawdzone, solidne, tańsze w oólnej produkcji,
ale jeśli ma to być samochód w pełni polski to trzeba wszystko od podstaw zaprojektować i zlecic renomowanym firmom produkcję podzespołów ( np zawieszenia firmie sachs/boge/lemforder, silniki diesla firmie isuzu) i mamy dobre auto ale niestety droższe niż jakby było na podzespołach vw, opla czy forda.... no i niestety mało ludzi się wtedy zgodzi na kupno polskiego ale nie taniego auta. Można zrobić tak że podzespoły będą nam produkować mniej znane firmy, ale czy jakość będzie dobra???? nazwa ... powinna nawiazywać do polski, może do regionu w jakim auto będzie wytważane, np. jeśli fabryka znajdowała by się w warszawie to nazwa auta np. wars. ( kojaży się z wagonami jadalnymi - odpada)
Ładne, jestem fanem włoskiej motoryzacji ale za 10 tyś euro to tylko dla szpanerów bedzie to autko, tak za 7000 euro to bym się skusił
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł - strona 8": - Nowa marka (pomysł pod rozwage) - Szalony pomysł.... - Pomysł na szalony interes - reklamy w kinie- szalony pomysł - Chiński produkt pod polską marką
|
|