|
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł - strona 30 |
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł
Biznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
dajcie maila to podesle kilka fajnych projektów
Zastosujcie w nim ZDERZAK ŁAGIEWKI, a sukces GWARANTOWANY.
Powiem tak: każdy miał chociaż raz w życiu marzenie, żeby stworzyć własny samochód... zazwyczaj na marzeniach się to kończyło... obserwuje wasze przemyślenia i cudowne plany pod tytułem – to sobie zrobimy testy i takie tam... coż... zaznaczam – również jestem wielkim fanem motoryzacji... wasza gadanina do niczego od 2006 roku jeszcze nie doprowadziła... Brakuje temu pomysłowi przede wszystkim odpowiedzialnych i zdecydowanych na podjęcie odpowiedzialności osób. Każdy pisze – zróbmy, ale nikt nie ma tak na prawdę chęci wykonać jakiegokolwiek ruchu... po drugie – nie wyobrażam sobie, żeby ogólnopolski pomysł mógł wypalic, bo niby jak setka osób miałaby się spotkać i podyskutować nad projektem, jeśli tylko jedna osoba go widzi... ktoś powie – no jest internet... niby tak.... ale nie wszystko da się przez ten internet przesłać... to musi być grupa ludzi skupiona wokół jednego miejsca mogąca sie spotkać w przeciągu jednej godziny od wyznaczenia terminu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z Suwałk miał jeździć do Katowic co weekend, bo ktoś tak zadecyduje... szczególnie, ze pierwsze etapy tego przedsięwzięcia to będzie przecież absolutne pro-bono. A odzyska się pieniądze (o ile) dopiero przy zamówieniach od klientów.
Zacznijmy zatem od początku – po pierwsze – odgrzewane nie smakuje – takie jest moje zdanie i kilku poprzedników na tym forum... ciągle mowa o tworzeniu nowego, a co jakiś czas pada teoria – odnówmy poloneza, albo fiata... to do niczego nie prowadzi. To musi być przede wszystkim nowe! Po drugie – chcecie robić jakies tanie autko... do tego, zeby robić tanio samochody potrzebne jest ogromne zaplecze i wielkie pieniądze... tego nikt z nas nie ma. Zatem nie lepiej nastawić sie na coś, co bedzie produkowane w ograniczonej ilości, ale nastawione na jakość – tak jak jest produkowany Morgan w Anglii? Kosztuje – a i owszem, ale jakimś cudem udaje mu siś iść do przodu... tylko jakość może uratować polską motoryzację – szczerze to wstydziłbym się jakiegoś bubla!!! Juz dość jest powodów, żeby się z nas smiać – teraz czas na zmiany! Po kolejne – zapał – wiem, że wszyscy chcą pomóc, wszyscy są gotowi wyłożyć po kilkanaście tysięcy złotych na podzespoły, etc... w zasadzie to wydaje mi się (obym się mylił) że tak nie jest. Każdy ciuła grosz do grosza myśląc, że z gówna uda mu się ulepić bat... nic bardziej mylnego – na to trzeba sporo pieniążków... no ale przecież wierzymy w coś... polecam zatem jeden test na waszą skłonność do ratowania polskiej motoryzacji – skoro tak bardzo na niej nam wszystkim zależy, to uratujmy choć jeden stary zabytkowy samochod – odrestaurujmy go do momentu, aż będzie zapoierał dech w piersi, a jeśli to się uda, to zawsze bedzie można go sprzedać z zyskiem, co sfinansuje dalsze prace nad nowym autem, albo jeśli się nie uda to przynajmniej bedziecie mieli tą swiadomość, że nie wtopiliście zbyt dużej gotówki, a samochód zawsze możecie sprzedać dalej i odzyskać jej część o ile nie całość. Po następne – zastanawia mnie fakt, że wszyscy chcą zaczynać od podstaw... uczmy się na błędach innych ulepszajmy to co już jest – w jednym z postów była uwaga o robieniu hotrod`ów – jestem jak najbardziej za! Przeróbmy każdy samochód na nowoczesną wspaniałą maszynę i niech to da nam fundusze na prace nad własnym pojazdem. To jest dobry moment na początek, dlatego, że takie eksperymenty dadzą nam potrzebne doświadczenie nie tylko inżynieryjne, ale rownież pomogą nam zorienować się jak i komu możemy takie samochody sprzedawać. Ostatnia już uwaga – pojazdy SAM – to na pierwsze kilka lat jedyna opcja. Testy są strasznie drogie i nie sądze, żeby ktokolwiek rzuciłby się na zbieranie dokumentacji na temat każej części samochodu, materiałów, testów wytrzymałosciowych, etc. Najwazniejsze to iść do przodu małymi kroczkami, a jak na razie to skaczemy w miejscu i krzyczymy, kto i co by w te samochody nawrzucał. Najpierw nauczmy się na czworaczkach zanim bedziemy biegac. Firmy, ktore zaczynaly kiedys od 5000 dolarow, to juz przeszłość. Teraz to wielkie korporacje podparte kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Ale w pewnym punkcie ktoś po prostu zaczął. Ja pochodzę z okolic Konina i jeśli ktoś by miał chęć rozpocząć próbę restauracji starych samochodów to z chęcią porozmawiam i rozważę możliwość współpracy. Na dyskusje o własnym projekcie jest zawsze czas. Ale kiedy jest kilku zapaleńców w jednym miejscu, to czasem jest nawet możliwość. Pozdrawiam Dawid
Witam
Pomysł własnej produkcji samochodu jest dobry sam myślałem o tym . Ja mogę pomóc tylko przy budowie karoserii z żywic poliestrowych dobraniu odpowiedniego materiału i taniego nawet przy seryjnej produkcji . Mogę wykonać model w skali 1:1 to jest proste ale wyrobienie odpowiednich atestów dystrybucja to są wielkie pieniądze . Jak możesz prześlij mi kilka projektów zobaczę a może zaprojektujesz mi moja wizję łodzi pozdrawiam
Kurde szkoda http://demotywatory.pl/3565952/Lucjan-Lagiewka
Dlaczego jako nazwy nie użyć by najprostszej - "Polak" ?Skoro ma to być typowo Polski samochód, idealny w swej prostocie ...Polak 3000 turbo ;)
a kto by to kupił ?
águila co po hiszpańsku znaczy orzeł fajnie brzmi a ma coś z polskości ;d
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|