|
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
To na pewno było by też ciekawe zrobić coś wielkości Nissana Micra K11 leciutkiego i na B1 :) dobry pomysł
sorry ale mi sie wydaje z ten samochod idzie totalnie w zlym kierunku.
Nowy VW z chin bendzie za okolo 20.000 PLN cos pomiendzy polo i fox czyli maly szilnik.Nie dasz rade z nimi konkurrowac a oni juz maja marke i wsystko co sie licy.Jedyne co sie uda to prawdziwa innowacja w motorze kture koszt jazdy minimalizuje i nic innego lub jakisz sportowejc ale to juz inne summy.Kazda taksowka kazdy zawodowcy kierowca lub wlasciciel firmy liczy koszt na 100 km.niekture sie chwala z maja niski poprzes gaz itd jezli tutaj potrfisz cos nowego zrobic to to bendzie mog byc hitem..... Inny pomysl nie wjem na ile jest to prawda ztym wynalaskiem polaka z zdezakiem czy naprawde dziala czy nie ale pononz volvo ten patent odkupil.mi sie wydaje z te 10 lat juz minelo i z bendzie mozna ten patent rowniez wykozystac co bendzie legalnie bo to dla dobra ogulniej spolecnosci.Znacy sprobuj jak najwiencej wynalazek wten samochod zbudowac kture autofirmy nie chca lub czymaja w szafie poprzes lobby
O co chodzi z tym samocgodem z Gdańska, co to przejeżdza 100 km za dwa złote?
Ja w to nie wierzę, chyba, że górka ma 90 km. Janusz mówi że to auto na prąd, a Qoozak, że widział w TV jak tankowali auto? Czym je niby tankkowali, skoro jest na prąd? Tankowali płynnym prądem do baku? Jak zwykle trochę nieprecyzyjnych informacji i wieeeeelka tajemnica. Pozdrawiam
To w google w ciagu 2 min tylko znalazlem.
http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/708759.html http://wiadomosci.wp.pl/wid,8766860,wia ... caid=1365d
Dziękuję davidm. Ja nie szukałem, bo wiedziałem co znajdę.
Artykuł o tym jak to niesamowici są wynalazcy, na wszelki wypadek jednak, bez żadnych szczegółów, mocy silnika, pojemności akumulatorów, poboru prądu, itp. Żeby nie wyszło na jaw dla średnio rozgarniętego, że to lipa. Zgodzę się, że jest możliwe przejechanie 100 km za 2 złote, jeśli nie płaci się za prąd użyty do ładowania samochodu. Nie bierze się też pod uwagę wymiany akumulatorów po max. 500 cyklach ładowania. No i sillnik ma pewnie 10kW (nie wiem co to "silnik od sztaplarki"), a to dużo mniejsza moc od malucha. ALe to już szczegół. Niech mi jakiś kolega zorientowany w elektryce poda prąd potrzebny do ruszenia masy 1 tony silnikiem elektrycnym np. 10kW. I wyliczy poj. akumulatorów, to będzie wszystko jasne :-) P.S. Skoro to wszystko takie proste i oczywiste, to dlaczego melexy i wózki akumulatorowe nie podbiły rynku, tylko te paliwożerne benzyniaki? Jakoś nie widziałem, żeby ktoś jeździł samochodem elektrycznym (np.meleksem) do pracy. A hybrydowy prius kosztujący majątek jak na taki mały samochodzik nadal pali benzynę jak smok. I koszt 100 km wychodzi jak 150KM na gazie.
Wiem o co ci chodzi z tym samochodem elektrycznym, ale ja informacje mam z pierwszej ręki ponieważ utrzymuje kontakt z osobą u której był budowany ten samochód. Z tą różnicą że oni pracują nad napędem elektrycznym a ja pneumatycznym. Chciałbym zwrócić uwagę że cykl ładowania był liczony w nocy w tańszej taryfie. Auto było liczone dla przeciętnego obywatela, i na przeciętne użytkowanie. Czyli dojazd do miasta na zakupy, czy też do pracy. Liczone było, że dziennie przeciętny obywatel nie przejeżdża 200 km. Cykl ładowania jest długi więc odbywa się w nocy. To kolejna różnica która dzieli napęd pneumatyczny od elektrycznego. Samochód z napędem elektrycznym wymaga około 8 h ładowania. Samochód z napędem pneumatycznym można ładować w 3 minuty. Optymalnie dla obywatela ładującego auto na prywatnej posesji wystarczy 4 h. W akumulatorach przy długim staniu dochodzi do straty energii. W przypadku napędu pneumatycznego nie mamy do czynienia z tym. Większość osób oblicza mój projekt jako konwencjonalny silnik który ma niską wydajność. Geniusz mojego projektu tkwi w prostocie, paliwo o niskiej kalorii w efekcie daje dużą wydajność. Liczenie mocy według konwencjonalnych zasad jest słuszne, ale jest to liczenie nie pełne. Nie pokazuje ostatecznej mocy, jeśli ktoś słyszał o pędniku Łagiewki to zrozumie o czym pisze. Mój silnik działa w pewnym sensie na podobnej zasadzie. Wracając do tego auta elektrycznego, to przeróbka samochodu wynosi od 10.000 zł. To jest minimalna kwota jaką trzeba włożyć w przerobienie auta na napęd elektryczny. No ale wiadomo starty są większe, mniej wydajny silnik, większa część energii zostaje zmarnowana jako energia cieplna. W dodatku tańsze cięższe akumulatory w których stosunek pojemności do masy jest znacznie mniejszy.
Panowie powiem wam tak, nie chodzi tu raczej o samochód elektryczny na naszym rynku nie ma to sensu, mamy nie ten klimat i szczerze mówiąc nigdy bym nie kupił samochodu elektrycznego :). Lepiej pomyśleć nad czymś małym jak matiz z silniczkiem 800-ką lekkim i mało palącym ale na benzynę. Zapoznałem się ostatnio z metodami robienia modeli karoserii. Nie jest to takie trudne ale najpierw potrzebny jest rysunek nadwozia a ja nie mam talentu wystarczającego aby przenieść myśl na papier :(
Oto adres strony dla osób zainteresowanych projektem http://motoryzacja.eeb.pl ZAPRASZAM do współpracy. Trzeba narysować nadwozie tego samochodziku aby można było pokazać sponsorom pierwsze efekty.... Proszę o pomoc rysowników
Pomysł jest bardzo dobry, i mi przypadł do gustu syrenka ma swój styl. Jeśli ktoś weźmie się za nią i stworzy nową stylistykę to może się udać. Tyle, że najlepiej zaoferować kilka rodzajów nadwozia. Kto nie próbuje ten nigdy nie wygrywa, warto zacząć kompletować zespół jeśli myślimy o tym poważnie. Podzielić odpowiednio prace, odpowiednia motywacja i wytrwałość to klucz do sukcesu
Musimy się poważnie zastanowić nad tym z jakiego samochodu można skopiować podzespoły. Tylko, że on właśnie musi być równie prosty w budowie jak stara poczciwa syrenka :) na początek musimy mieć wygląd nadwozia ja mogę się podjąć wykonania modelu w odpowiedniej skali ale najpierw ktoś musi narysować wygląd
Trzeba znaleść kogoś kto potrafi się tym zajmować. Ja moge projektować podzespoły do odlania ale nie projektować nadwozia. Do tego potrzebna jest osoba która się na tym zna. Dzisiaj modele najlepiej budować albo na gotowym nadwoziu od jakiegoś auta albo też na wyspawanych ramach. Tańszym rozwiązaniem jest znalezienie jakiegoś samochodu nie koniecznie w dobrym stanie. Bo w końcu ważne jest tylko podwozie, karoseria i tak idzie do wyrzucenia. Z resztą najpierw trzeba znaleść odpowiednie osoby.
Auto musi mieć przede wszystkim duży dach, musi być rodzinne bo adresowane jest dla przeciętnych obywateli. Więc radzę typ kombi. Można poszukać jakieś gotowe nadwozie i dokonać przeróbek tak chyba będzie najłatwiej, tzn wzorować się na jakimś gotowym modelu.
Twoje zalozenia:
1. Konstrukcja samochodu musi być jak najprostsza - stalowa rama, układ napędowy, nadwozie z żywic mieszczące 5 osób. 2. Silnik o pojemności 1L do 1.3L najlepiej producenta takiego jak TOYOTA, VW 3. Nadwozie z żywic - jak najmniejsza ilość części, klatka bezpieczeństwa trzymająca karoserię. 4. Design - musi być nowoczesny , najlepiej sedan. 5. Bezpieczeństwo - klatka bezpieczeństwa, 2 poduszki powietrzne oraz ABS. 6. Części niemożliwe do wykonania osobiście - zlecane firmą podwykonawcą. 7. Cena nie powinna przekroczyć ceny jaką miał nowy Polonez czyli około 20000zł ! - jest to jedno z najważniejszych założeń ponieważ od niego oraz jakości produktu zależy powodzenie sprzedaży. ad 1 i 3. to ze jachty sa zrobione z zywicy nie znaczy, ze nada sie ona na karoserie samochodowa.... nie raz plywalen zaglowka, i wiem jak nie trwaly jest ten material.... po drugie, nei wyobrazam sobie tego procesu produkcyjnego, przykladowo zeby wyprodukowac kadlub, trzeba jedna forme, ktora zajmuje sporo miejsca i straszna ilosc czasu, zanim to wszystko sie utwardzi... po wszystkim dziecko z drewniana maczuga zabawka bedzie w stanie zamienic samochod w pyl. od 2. niby ok, ale maluch tez ma stosunkowo mala pojemnosc a pali wszyscy wiedza ile, szczerze watpie zeby koncermy chetnie dzielily sie takimi cudami techniki, ktore matuja w swoich samochodach od 4. sedan... za 20 000 ?? ad 5. klatka to zly pomysl, to nie rajdy, nie kupilbym samochodu z klatka w srodku bo to po po prostu brzydkie ad 6. a jakie czesci mozesz wykonac osobiscie w calosci... zawiesilem sie nad opowiedzia przez chwile i nic mi do glowy nie przychodzi. ?? ad 7. cena do 20 000 zl ?? (nowoczesne linie, ABS, 2xPP, sedan...obawiam sie ze tego nawet w chinach nie produkuja) A tak zupelnie na marginesie, wezmy glupia tablce rozdzielcza, czy zdzerzak, w Polsce jest jedna firma, o ktorej wiem., ktora jest w stanie wytloczyc tak duze elementy z tworzywa, i jestem pewien ze 200 000 zl na prototyp budowany od 0 to za malo. male formy do wtryskarek to wydatek kilku tys zl kazda. nie wspomne o testach, zeby przydzielili Ci jakies gwiazdki Euro NCAP (z tego co sie orientuje) musisz im podarowac kilka takich prototypow, a oni sie troskliwie nimi zajma. NIKT W TYCH CZASACH LEKKA REKA NIE WYDA 20 000 ZL JEZELI NIE BEDZIE MIAL PEWNOSCI ZE TO COS JEST BEZPIECZNE, I ZE NIE ZABIJE SIE PODCZAS DROBNEJ STLUCZKI. Majac do wyboru jakas polska nowa, zupelnie nie znana marke, gdzie brak zamiennikow, a powiedzmy VW, czy Toyote czy cokolwiek innego jestem pewien ze w zdecydowanej wiekszoci wybierze ten sprawdzony produkt. Reklama... kilka procent ceny samochodu to reklama.
Jeszcze chcialem dodac.
Fabryka Fiata w tychach jedna z nielicznych, a nawet jako jedyna w Europie ma swoje bramy szeroko otwarte dla zwiedzajacych, do tego na skale swiatowa jest uwazana za wzorcowa. Mezesz zapisac sie na wycieczke i poogladac. Kiedys pamietam glowny dyrektor odwiedzil nasz wydzial i mial wyklad specjalnie dla nas, krotko przedstawil kilka liczb, jak wyglada cala fabryka, musze powiedziec ze: Po pierwsze zdziwilem sie o jakich monstrualnych kwotach jest mowa. Po drugie jaka oni technologie stosuja do produkcji, jak jest to wszystko zautomatyzowane i jaka w tym wszystkim jest rola czliowieka. Nie lubie tego mowic, ale osobiscie jestem sceptykiem co do tedo pomyslu z takim kapitalem i zapleczem. Polska marka samochodu.... jak naj bardziej i szczerze zycze powodzenia....
zgadzam sie w wielu punktach
@roppol calkowicie idzies w zlym kierunku nie myslis jak przedsiembiorca tylko jak fan motoryzacji i wtym tutaj problem
|
|