|
Nowa Polska marka samochodowa - najbardziej szalony pomysł |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Wyjaśnię kilka niedomówień. Tak zwane klatki bezpieczeństwa o których pisałeś są stosowane w produkcji kit – carów. Nie wyglądają tak jak klatki bezpieczeństwa w samochodach WRC. Po pierwsze są obudowane i lżejsze od standardowych konstrukcji w dodatku bardzo wytrzymałe. Chyba nigdy nie widziałeś jak produkowane są kit – cary. Kit – cary są kupowane za pieniądze bardzo duże, bo nawet repliki przekraczają 200.000 zł. A pobyt na nie stale rośnie. Karoseria nie jest słaba, wiem bo wszystko widziałem. Nie widać różnicy między karoserią z żywicy a karoserią metalową. Różni się odgłosem przy stukaniu w nią i wagą. Do produkcji samej karoserii nie używa się samej żywicy, żywica przed nałożeniem na model zostaje wymieszana z innymi składnikami. Jeśli chodzi o budowę modelu to jest to bardzo proste i bardzo czasochłonne. Pierwszy model to wizytówka, cena pierwszego modelu zawsze jest droższa. Z reguły pierwszy model służy pozyskaniu inwestorów, zamontowanie seryjnych silników to faktycznie problem. Na rynku jest pełno samochodów z takim napędem, więc jest bardzo duża konkurencja. Ale większość z was zapomina, że w dzisiejszych czasach liczą się alternatywne źródła napędu. Auto ma być tanie w eksploatacji. Nie trzeba od razu montować silników spalinowych, można obrać inne źródła energii. Dodam, że w dzisiejszych czasach są już firmy produkujące takie auta. Dobrym przykładem jest firma MDI. Oni zaczynali od próbnego modelu, kolejnym krokiem było pozyskanie inwestorów i produkcja. Oni rozwiązali to nieco inaczej, bo nie budowali fabryk produkcyjnych, zlecili to Hiszpańskiej fabryce. Dziś sprzedają auta na małą skale ale sprzedają. Tak jak byś chciał wiedzieć, jest to przykład z życia wzięty. Wybrali alternatywne źródła napędu, dużo tańsze w eksploatacji niż samochody konwencjonalne. Jeśli chcesz wiedzieć to w Polsce jest na tego typu auta zapotrzebowanie. Auta w dzisiejszych czasach stają się luksusem, paliwa ropopochodne szybko drożeją i będą dalej drożeć. Jeśli nie wierzysz to odwiedź stronę http://www.motordeaire.com/ to są fakty. Kluczem sukcesu jest znalezienie luki na rynku i wypełnienie jej własnym produktem. Taka luka jest, zapotrzebowanie już dzisiaj jest duże, a w miarę gdy będą rosły ceny paliw ropopochodnych tym większe będzie zapotrzebowanie. Wystarczy przeanalizować rynek paliwowy, to są fakty. Rozumiem czemu wszyscy podchodzą do wynalazców sceptycznie spoglądając na nich z ironią, większość ludzi nie ma inwencji twórczej. Naturą ludzką jest zazdrość, w Polsce nazywamy to syndromem psa ogrodnika. Są osoby które z tej zazdrości za wszelką cenę będą rzucały kłody pod nogi, szkodziły jak tylko się da. Taką drogę właśnie przeszedł konstruktor, który dziś jest właścicielem firmy MDI. Początkowo patrzono na niego z ironią, w lokalnych prasach pisano o nim jak o szaleńcu, ponieważ chciał dokonać czegoś co społeczności się wydawało nie możliwe. Dzisiejsze lobby paliwowe tak wpływają na społeczność. Ludzie którzy chcą zrobić coś oryginalnego są krytykowani. To właśnie mnie denerwuje w dzisiejszych czasach. Podaje tylko fakty, nie chce reklamować tu firmy MDI, chce zwrócić uwagę na to jak ona powstała. Podobnie jak pomysł odrodzenia polskiej motoryzacji, ciągle napotyka na problemy. Zapominacie o podstawowych zasadach, przynajmniej nie szkodzić. Sukces można osiągnąć. Model wstępny jak już pisałem jest wizytówką firmy, to naturalne, że będzie droższy. Jednak jest to podstawa jeśli chodzi o powstanie takiej firmy. Inwestor widząc na własne oczy co potrafi maszyna zainwestuje w nią. To zupełnie co innego niż wyciągnięcie pieniędzy od inwestora na same plany budowy. Można też wykorzystać istniejący samochód na przeróbkę, po to aby pokazać nowoczesną technologie. Jednak lepiej mieć od podstaw zbudowany własny model, ponieważ będzie on reklamą będzie identyfikowany bezpośrednio z firmą.
Zabawa może być fajna.Moja propozycja modelu "Cento","Promo","Under","Korr"a marki może "Bangel","Wandal;)"...nie mam pomysłów.Ciekawe jak daleko to zajdzie.Pomysł Roppola jest bardzo ambitny ale nie niemożliwy.Sponsorów na pewno zaciekawi pierwszy amatorski projekt polskiego samochodu.
Takie auto wzbudzi zainteresowanie nie tylko inwestorów, także media zainteresują się tym. Projekt może nabrać rozgłosu, trzeba tylko skompletować osoby gotowe się tego podjąć, a jak widzę to nie jest takie łatwe.
Witam
Nazwa Syrena, albo Sirene, zeby bardziej międzynarodowo było. Co do ewentualnego wzorca to skłaniałbym się do jakiegoś miniwana tak do 4m, coś w stylu Hondy Jazz. Żeby był nieduży a pojemny, taki mały samochód dla ludu. Silniki oczywiście mogłyby być jakieś innowacyjne, słychać było jakieś dwa lata temu, że ktoś w POlsce jakiś rewelacyjny silnik opracował, tylko że oczywiście nikt u nas nie był w stanie tego wykorzystać. Póki co to optowałbym za 1.3 turbodieslem od fiata. U nas produkowany, w miare niedrogi i z serwisem nie byloby kłopotu. Co do finansowania...hmmm może jakiś fundusz venture capital, albo na bezczela, PiS niby taki patriotyczny, niech wesprze rząd prywatną przedsiębiorczość :). miejsce produkcji - jakaś strefa ekonomiczna jak sądzę, choć nie wiem czy zwolnienia podatkowe polskich przedsiębiorstw dotyczą. Jeżeli udałoby się skonstruować auto w serii sprzedawaneza jakies 25 - 30 000 o wielkości powiedzmy Jazza czy Fiata Idei to zbyt raczej bylby pewny. Pozdro dla wszystkich pasjonatów Tak trzymać!!!
O technologię nie ma co się martwić, mam własny projekt który mam zamiar w tym roku zacząć realizować. Wiadomo jedyny problem jaki w tym kraju napotyka każdego konstruktora to ograniczenia finansowe. Można by było pomyśleć nad tym co piszesz, najpierw trzeba zbudować model a potem zająć się szukaniem sponsorów. W końcu trzeba od jakiegoś punktu wyjść. Szum w mediach mógłby w tym tylko pomóc, bynajmniej kilkanaście milionów Polaków dowie się, że coś się dzieje w tym kierunku. Trzeba tylko dobrze wykorzystać daną chwile. Ale ciągle chodzi o indywidualność, trzeba mieć własny projekt a nie przeróbkę innego auta, a ze znalezieniem pomysłowego projektanta nie jest tak łatwo. Też myślałem o tego typu nadwoziu.
według mnie nazwa powinna nawiązywać do polski.... może "chopin" albo "kaczuszka" :)
Nazwa Chopin zobowiązuje do perfekcji :) mamy już pomysł na silnik i skrzynię biegów ja osobiście zajmę się skrzynią biegów - automat variomatic
Nazwa Chopin zobowiązuje do perfekcji :) mamy już pomysł na silnik i skrzynię biegów ja osobiście zajmę się skrzynią biegów - automat variomatic
Witajcie.
Wski, nie chodziło mi o kopiowanie Hondy czy jakiegoś innego vana tak jak np kiedyś Koreanczycy kopiowali Opla Kadeta, albo samochody japońskie, chociaż trzeba przyznać, że w świecie motoryzacji tego typu zagrywki przynosiły dobre efekty. Koreańskie firmy zdobywały dzięki temu doświadczenie, ludzie słyszeli o tych markach. Teraz nikt już się z Kii czy Hyundaja nie smieje. Chodziło mi o wykorzystanie faktu, ze samochody jednobryłowe są ponoć tansze w produkcji i jednoczesnie pojemne. Takie wielozadaniowce. Samochód o długości ok 3.80 - 4 m z bagażnikiem ok 350 l mógłby juz pełnić rolę głównego samochodu w niejednej rodzinie, która teraz decyduje się na samochód klasy golfa w wieku 5 lub 6 lat. Jeżeli ktoś potrafi projektować, tworzyć przyciągające oko detale, to nawet taki jednobryłowiec może ładnie zaprojektować i mimo wykorzystania niektorych pomysłów autor nie będzie posadzony o plagiat. Ja tego niestety nie zrobie bo nie mam zdolności plastycznych jestem niestety ekonomistą ale idea bardzo mi się podoba i kibicuje Wam na calego.
a co powiecie na "Sirene - Promo 1300" ? :)
Tu macie linka do przykładu logo i napisu na samochodzie : http://eeb.pl/motoryzacja/index.php?zx= ... ej%20marki
Zachęcam do przygotowywania własnych propozycji logo :) Oto przygotowany przez Bułgarskich studentów samochód : http://www.autokrata.pl/lod/1285/tanie_ ... ulgarskie/ pozdrawiam
Jeśli chodzi o pierwszy model, to mam na myśli uniwersalne autko. Auto 7 osobowe, dwa fotele dostawiane. Boczne drzwi wysuwane, chodziło mi o takiego wana, chodź można rozważyc zwykłe kombi. Najlepiej jedno bryłowe auto ponieważ duży dach zapewnia dużą powierzchnię, dzięki czemu kolektory będą mogły pobiera więcej energii.
Co do nazwy to lepiej brzmiała by „FSE” – Fabryka Samochodów Ekologicznych.
FSE itd za bardzo kojarzy mi sie z FSO
a moze PL polskie limuzyny :) .....zartuje sobie
wow to zaczynamy od samochodu na baterie sloneczne? :)
Nie, nie samochodu na baterie słoneczne. Mam inny rodzaj napędu na myśli, mam własny projekt silnika bardzo wydajnego. Teraz kwestią jest zorganizowanie zespołu. Pisząc o kolektorach chodziło mi o wykorzystanie energii cieplnej. A jeśli chodzi o napęd to zastosowanie napędu pneumatycznego. Kolektorów jeszcze nikt nie zastosował w napędzie pneumatycznym, a takie kolektory pozwalają w dużym stopniu zwiększyć wydajność. Obejrzyj sobie film http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 8&q=silnik, oczywiście kolektory będą dwa jeden na dachu drugi pod podwoziem. Nie chce mi się już kolejny raz tłumaczyć na jakiej zasadzie to działa, zapewniam, że jest to efektywny system wspomagający. No i energia jest całkiem darmowa, oczywiście pewna ilość energii.
|
|