Witam,
mam takie pytanie. Ostatnio zacząłem troche wiecej zarabiac i pomyslalem nad inwestowaniem pieniazkow, zeby sobie na przyszla emeryturke odlozyc. Myslalem o 10 letnich obligacjach, ale tez nei do konca rozumiem ich sposob dzialania....
zalozmy ze kupujemy akcje za 100zł i ona ma 6%, a potem wedlug inflacji jakos to jest liczone ale jak?!
i czy ma ktos z was moze wyliczone ile konkretnie dalo sie zarobic na obligacjach kupionych np 10lat temu?
czy na tym faktycznie sie zarabia, czy inflacja zjada nam calutkie zyski?? prosilbym o odpowiedz ;)
PS. sorki za dzial lokaty, ale nie wiedzialem gdzie to wstawic tak naprawde wiec pomyslalem ze tu bedzie najlepiej ;)



