|
Obsługa imprez |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 7 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam, jestem dość młodym człowiekiem (kończę liceum) i wraz z dwójką moich przyjaciół myśleliśmy sobie, jak tu wykorzystać długie wakacje po maturze do zarobienia jakieś kasy na studia. Mój jeden kolega opowiedział mi, że w zeszłe wakacje zatrudnił się u wujka. Firma jego wujka jeździ na imprezy typu Targi Żywności, Zlot Wróżek, Dni Miasta XXX po całej Polsce. Jest z tego ponoć niezły interes, zresztą sami wiecie jak wyglądaja kolejki na takich imprezach po zwykłą kiełbaskę albo coca-cole za 6 złotych ;)) Otworzenie takiego interesue wymagało by dużo załatwiania pozwoleń itp, zainwestowania w początkowy sprzęt typu grill, opiekacze. Mamy już np busa. Jeśli chodzi o jedzenie, to mieszkam w takim regionie, że możemy zapronować np karpia smażonego, dziczyznę itp ;)Co myślicie o takim biznesie, może wiecie co trzeba sobie przekalukulować, z jakimi kosztami liczyć, co załatwiać i gdzie. No dajcie kilka rad młodym wilkom ;))
niech mlode wilki najpierw popracuja u wujka starego wyjadacza i zobacza z czym to sie je.
też taki plan mam. popracować- przyglądnąć się temu od kuchni.
a czy wy zdajecie sobie sprawe ze to w sezonie jest praca na 72 godziny bez przerwy z krotkimi przerwami na sen. Mam znajomego ktory ma rozne pneumatyczne urzadzenia. To co on robi to masakra. W piatek impreza do 5 nad ranem, w sobote impreza do 5 nad ranem, w niedziele impreza do 5 nad ranem. Skladaja sprzet i na nastepna. ledwo zyje:) Zarobi bo zarobi ale to nie takie proste i przyjemne :)
Heh...no tak, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. A tak poza tym, to nie jest tak do końca, że kiełbaski, cole etc sprzedaje sie na imprezach do 5 rano. Browarki itp na pewno, ale pozostała gama produktów ma swoje ograniczone godziny żywotności.
znaczy ja mowilem o dmuchancach :)
No ale zawsze trzeba dojechac, rozlozyć itp :)
jeździłem z dmuchawcami z człowiekiem kótry miał mnóstwo pomysłów na biznes ale skisł właśnie w takich imprezach, kiedyś z tego były naprawdę dobre pieniądze, ale jeśli ktoś nie inwestował w nowe dziedziny rozrywki to niestety ale poległ na rynku
wszystko ładnie się liczy - kupujesz 5 kiełbas za 10zł a jedną sprzedajesz za 6zł, z tym że pamiętaj, że to tak łatwo tylko wygląda, przede wszystkim zanim zaczniesz mysleć o czymś takim trzeba wiedzieć że, żeby wbić się ze swoim stoiskiem na taką imprezę to trzeba mieć nie lada znajomości, jak jesteś osobą z długoletnim stażem, znają Cie ludzie, to jeździsz w sezonie na stałe, cykliczne imprezy i zarabiasz, ale jeśli nie masz wejść to może być na serio ciężko... jak to wszystko wygląda od kuchni - mówię o dmuchawcach - mogę Ci powiedzieć jeśli masz pytania... długo z tym nie jeździłem ale mniej więcej wiem jak to wygląda, było to dawno i raczej nie jest to nic nadzwyczajnego, ale jakby co to pytaj w tym temacie :)
Posty: 7 • Strona 1 z 1
|
|